23 września 2011

{Anioły i... szlafroki ;)}

Dziś pokażę wam anielinkę, którą uszyłam już kawałek czasu temu, pod koniec lipca. Chciałam zrobić mamie prezent na imieniny, a że od zawsze chciała sobie takiego anioła uszyć i nigdy nie znalazła na to czasu, to postanowiłam ją wyręczyć. Zdjęcie dopiero dziś, bo dopiero teraz anioł przyjechał do mnie w odwiedziny. Specjalnie na sesję zdjęciową ;)


Drugi z aniołów to już dzieło mamy, które powędrowało w świat. Beże i brązy chodziły mamie po głowie i ziściły się w postaci takiego szyjątka.


P.S. Po prawej na blogu umieściłam link do naszej facebookowej strony. Teraz możecie nas "polubić", a przy okazji na bieżąco dostawać info o nowych wpisach :)

6 komentarzy:

  1. Urocze są jak jeden , tak i drugi

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne anioły i jak pięknie uszyte !
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hello ツ
    So nice blog you have! With so many lovely Tildas :)

    You have a nice home as well :)

    Love Anette ツ

    OdpowiedzUsuń
  4. Thanks Anette :)
    Dzięki dziewczyny za komplementy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten różowy jest przecudowny !! Chciałabym takiego :( tylko bez skrzydełek - taką tildę. Kiedyś nawet próbowałam uszyć ale skończyło się to tylko łzami, złością i sporą ilością zmarnowanego materiału... podziwiam tych co potrafią szyć te cudeńka! :)

    OdpowiedzUsuń