9 kwietnia 2013

{Dla siebie}

Doszłam ostatnio do wniosku, że muszę złapać oddech. Postanowiłam więc, że część ostatniego weekendu wykorzystam, żeby uszyć coś dla siebie. Stanęło na tildowym aniele, którego kiedyś szyłam dla mamy, a którego wciąż nie miałam czasu stworzyć sobie. No i w końcu się udało. Jest cały w bieli i błękicie, a co najważniejsze podziałał trochę jak takie SPA dla duszy, gdzie wyłączyłam prawie na maksa część myśląco-kreatywną i po prostu szyłam z nastawieniem, że jak coś nie wyjdzie, to i tak będzie to mój, słodko-nieidealny anioł, który będzie nas strzegł, gdy dzieje się źle lub pojawiają się ciemne chmury :) Przedstawiam Wam Jane:


Gdy na nią patrzę to z jakiegoś powodu przychodzą mi na myśl wakacyjne temperatury, plusk wody i relaks, więc to chyba dobrze ;)

A poniżej przestawiam Ksawerego, który powstał całkiem niedawno:


Pozdrawiam i życzę takiego SPA dla duszy wszystkim Wam szyjącym. Polecam szczerze :)

8 komentarzy:

  1. Bardzo elegancka i piękna Jane.Ja tez się bardzo relaksuje przy szyciu.Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna anielica...może takie SPA to dobry pomysł hmmm spróbuję :)

    Pozdrawiam ciepło
    Marta
    http://marta-berceuse.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Każdemu takie SPA jest potrzebne :)
    Anioł przecudnej urody i z pewnością będzie chronił całą rodzinę!
    A napisik tez oczywiście fenomenalny!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ach, jak ja uwielbiam te Twoje cuda :D Są boskie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny anioł! Moja rodzina od lat uwielbia i zbiera anioły:) Zazdroszcze talentu!:)

    emi-style.blogspot.com blog którego głównym tematem jest moda dziecięca:)zapraszam,co prawda dopiero zaczynamy ale mam nadzieje,że powoli jakoś się rozkręcimy:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tildowy anioł dla siebie - też mi się marzy, a tu czasu ciągle mało, może kiedyś mi się uda:)
    twój jest piękny

    OdpowiedzUsuń