Ptaszki wycinałam ręcznie w ilości hurtowej :D Obrus z trawą powstał dawno temu w ramach eksperymentu z kredkami do rysowania po tkaninach. Sprawdził się w te Święta jako bieżnik. Fajnie ożywił stół, bo sam biały obrus byłby nudny. Zasiałam też rzeżuchę w kieliszkach, ale po pierwsze zrobiłam to za późno, a po drugie za dużo nasion zasiałam w jednym kieliszku, w wyniku czego nie chciała rosnąć. Za rok spróbuję inaczej nauczona doświadczeniem :)
A tak było rok temu, na Wielkanoc 2010 (pierwszą w naszym mieszkanku).








Pięknie pachnąco wiosennie bardzo miłoby było usiąść przy takim stole!
OdpowiedzUsuń