Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pojemniki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pojemniki. Pokaż wszystkie posty

9 czerwca 2014

{Ahoj!}

Zbliża się czas, kiedy widok białych żagli kusi, żeby wybrać się w podróż, gdzie czeka rozgwieżdżone niebo i gitara przy ognisku. Dla tych, którzy za tym tęsknią, uszyłam nowości w marynarskim stylu. Jedną z tych osób jest pani Magda, która urządzała pokoik dla malucha, a nasze tworki jej w tym pomogły.

Bardzo lubię szyć zestawy :)


Mama uszyła kotwicę i pojemniczki.
Reszta, czyli aniołek Jaś, rybki i girlanda to moje dzieło.


Nie skończyłam na zestawie. Uszyłam jeszcze kilka rzeczy, które są dostępne w sklepiku. Nowość to szczególnie rybki, które poza zawieszką, połączyłam w girlandę.

Zawieszka:


Girlanda: 
 
 

 Zestaw pojemniczków:


Girlanda:
 
 

24 września 2013

{O pojemnikach i innych innościach}

Postanowiłam zrobić post grupowy dla wszystkich pojemniczków, które ostatnio były szyte, a nie zdążyłam ich pokazać. Fajne są :) Tyle mogę wam powiedzieć. Te do łazienki, które uszyła mi kiedyś mama, sprawdzają się znakomicie. Sama sobie uszyłam pojemnik na rolki papieru toaletowego (choć to jeszcze było wtedy, kiedy szyć się pojemniczki uczyłam metodą prób i błędów:)). Patrząc po oglądających, pytających, kupujących ode mnie bezpośrednio na jarmarkach, pomysłów na nie jest mnóstwo. Na pewno na drobiazgi łazienkowe, dziecięce, ale też i na pieczywo, i do przechowywania czegoś, co przydałoby się trochę ukryć :) Każdy ma takie rzeczy. Każdy ma też inny pomysł na takie tekstylne pudełeczka. No to pokazuję :)

Na początek zestaw dla pani Agaty: pojemniczek z kwiatkiem i guziczkiem, a do tego girlanda gwiazdek w pasujących kolorach.


Poniższe pojemniczki, zgodnie z zamówieniem, zostały wyposażone w "wieszaczki", żeby zawisnąć na ozdobnych haczykach w dziecięcym pokoju:


Radosny duet:


Pojemniczki z gwiazdkami (dostępne w sklepiku):


Niebieski z sercem (dostępny w sklepiku):


Różowy zestaw (dostępny w sklepiku):


Dla pani Agaty, do zamówienia z pojemniczkiem i gwiazdkami, powstała też okładka na książeczkę zdrowia z kwiatkiem i imieniem Pola :)



Owocowe wspomnienie lata :) (dostępne) 


 A na koniec stadko ptaszków, którego jeszcze nie pokazywałam:


Jest wrzesień, a ja już szyję zamówienia w klimatach świątecznych. Tak to jest z rękodziełem :) A jak jest u was? Też słuchacie kolęd w sierpniu? ;P

8 maja 2013

{Uszyte}

Jak pisałam w poprzednim poście, tak też robię. Pokazuję uszyte przez nas w ostatnim czasie rzeczy. Większość na zamówienie, inne spontanicznie. Część dostępna jest w sklepiku, więc tam warto zaglądać. Takie pomieszanie z poplątaniem, ale zacznę od tych, które mają ze sobą coś wspólnego - owockiiiii :)

Truskawki (w sklepiku):


I gruszki (w sklepiku):


Aniołek łazienkowy w kolorze fuksji dla pani Marty.


Dwa królisie (w sklepiku):


Zestawy zawierające dwa pojemniczki i worek na dziecięce skarby (w sklepiku):


Okładka na książeczkę zdrowia dla syna pana Bartosza, Mikołaja:


I okładka na mój notatnik z pomysłami :) Wykorzystałam jedną z moich ulubionych, inspirujących tkanin w drzewa :))


Cholercia, troszkę tego jest, a to jeszcze nie koniec :)
Pozdrawiam słonecznie!

25 marca 2013

{Wiosna(?)}

Wiosna (tak, u nas jest wiosna, a co!) obrodziła w sporo nowych szyjątek. Żeby nie zacząć biadolić nad nadal trwającą zimą, po prostu przejdę do pokazania Wam zdjęć :))

Królicza para w beżach i błękicie:


 Nowość w postaci pojemniczka i ptaszków. Zółty komplecik jest jeszcze do kupienia:


Jak na wiosnę przystało, duuuużo ptaszków. Tym razem postawiłam też na mocne kolory, bo nie wszyscy urządzają domy na pastelowo. Ptaszki znajdziecie w sklepiku.


 A na koniec ślimaczki. Jakoś tak się składa, że nie da rady uszyć tylko jednego :)


Jest jakaś taka prawidłowość w tym, że jak wpadam w szał szycia, to mój szyciowy kącik zamienia się w krajobraz jak po przejściu tornada. Gdy już skończę, mam przerażenie w oczach i nie mogę zmusić się do porządków, co skutkuje szyciem "gdzie się da". Aż przychodzi w końcu taki moment, kiedy ten bałagan doskwiera mi za bardzo i postanawiam rozprawić się z "demonem nieporządku". Wczoraj był ten moment :) Poukładałam tkaniny, posegregowałam nici, guziczki, duperelki. Porządek w tkaninach zawsze mnie inspiruje. A nic bardziej nie mobilizuje do pracy niż wiedza, gdzie co jest. Od razu lepiej, można oddychać i tworzyć. No i liczyć na to, że kolejnego razu nie będzie (taa, jasne) :) Też tak macie?