Poniższe literki uszyte dla małej Marysi, zamówione przez panią Małgorzatę, która zapewniała mnie już kilka razy, że wie o mojej niewielkiej sympatii do koloru pomarańczowego i która nieświadomie spowodowała, że jakimś cudem w tym wydaniu ten kolor mi odpowiada :))
Ślimaczek dla Szymka, dla którego szyłam wcześniej literki:
A to już zamówienie do kwiaciarni pani Sylwii, dwa wianki, sześć serc i dwa króliczki mamy:
A na koniec królikowa panienka, oczywiście szyta przez mamę, a zamówiona przez Ulę, która pięknie czaruje obrazem :)
Tyle na dziś. Pozdrawiam wszystkich ciepło!









