Nie powiem, żebym miała okazję często łowić ryby (a szkoda). W czasach podstawówki, udało mi się złowić kilka maleństw na wyjeździe z tatą. Nadrabiam więc moje łowy, szyjąc rybki. Uszyłam maleństwa oraz dwie duże, które są baaardzo wygodne i mogę robić za wyjątkową poduchę-przyjaciela. Są dostępne w sklepiku.
Duża ryba nr 1 (ok. 39cm długości):
Duża ryba nr 2 (ok. 38 cm długości):
Mała rybka nr 1 (ok. 17 cm długości):
Mała rybka nr 2 (ok. 17,5 cm długości):
A to już pomysł na personalizację moich żaglówek. Imię Ela namalowane na kadłubie. Mam nadzieję, że prezent podobał się obdarowanej :)
Jak wypoczywacie? Nie zapominajcie o konkursie z żaglówką i rybkami (kilka postów niżej). Czasu coraz mniej :)