Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lato. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lato. Pokaż wszystkie posty

25 czerwca 2014

{Owoce i warzywa}

Czas mi ucieka jak szalony. Wiosna zmieniła się w lato. Gdzieś pomiędzy zamówieniami i obowiązkami dzieje się przyroda, która dostarcza inspiracji. Uwielbiam czerwcową zieleń, a ostatnio urzeka mnie połączenie czerwieni z zielenią, bo kojarzy mi się z truskawkami, czereśniami, porzeczkami - same cudowności. Kiedy Kasia poprosiła mnie o uszycie "czegoś", a szyłam już dla niej sporo rzeczy i nie wiedziałam co tutaj kolejnego wykombinować, pomyślałam o girlandzie. W trakcie szycia naszła mnie ochota na małe wyszywanki i tak udało mi się "namalować" nitką wisienki :) Efekt tak mi się spodobał, że szkoda było mi ją oddawać. Teraz girlanda i pasujące do niej ptaszki zdobią okno w kuchni u przyjaciółki Kasi :)


Teraz cofnę się do kwietnia, kiedy to urodziny miał chrześniak mojego męża - Igor. Wymyśliliśmy, że dostanie od nas wózek, w którym będzie mógł wozić wszystko co tylko mu przyjdzie do głowy, jednak żeby wózek nie był pusty, postanowiłam uzupełnić go o warzywne i owocowe zbiory :) Uszyłam marchewki, jabłka, gruszki, truskawki i dynie. 


 Przy okazji uszyłam kilka dodatkowych jabłuszek, które są dostępne w sklepiku.


Na koniec pokażę Wam torbę zakupową, którą uszyłam i podarowałam teściowej. Trzeba jakość te ziemskie plony z targu przynieść, prawda? :)


Pozdrawiam wszystkich słonecznie i życzę nam wszystkim czasu, który będzie rozciągał się jak guma :))

9 czerwca 2014

{Ahoj!}

Zbliża się czas, kiedy widok białych żagli kusi, żeby wybrać się w podróż, gdzie czeka rozgwieżdżone niebo i gitara przy ognisku. Dla tych, którzy za tym tęsknią, uszyłam nowości w marynarskim stylu. Jedną z tych osób jest pani Magda, która urządzała pokoik dla malucha, a nasze tworki jej w tym pomogły.

Bardzo lubię szyć zestawy :)


Mama uszyła kotwicę i pojemniczki.
Reszta, czyli aniołek Jaś, rybki i girlanda to moje dzieło.


Nie skończyłam na zestawie. Uszyłam jeszcze kilka rzeczy, które są dostępne w sklepiku. Nowość to szczególnie rybki, które poza zawieszką, połączyłam w girlandę.

Zawieszka:


Girlanda: 
 
 

 Zestaw pojemniczków:


Girlanda:
 
 

8 lipca 2013

{Letnie wędkowanie}

Nie powiem, żebym miała okazję często łowić ryby (a szkoda). W czasach podstawówki, udało mi się złowić kilka maleństw na wyjeździe z tatą. Nadrabiam więc moje łowy, szyjąc rybki. Uszyłam maleństwa oraz dwie duże, które są baaardzo wygodne i mogę robić za wyjątkową poduchę-przyjaciela. Są dostępne w sklepiku.


Duża ryba nr 1 (ok. 39cm długości):


Duża ryba nr 2 (ok. 38 cm długości):


Mała rybka nr 1 (ok. 17 cm długości):


Mała rybka nr 2 (ok. 17,5 cm długości):


A to już pomysł na personalizację moich żaglówek. Imię Ela namalowane na kadłubie. Mam nadzieję, że prezent podobał się obdarowanej :)


Jak wypoczywacie? Nie zapominajcie o konkursie z żaglówką i rybkami (kilka postów niżej). Czasu coraz mniej :)

1 lipca 2013

{To i owo, kolorowo}

Nazbierało się troszkę różności uszytych już chwilkę temu, więc pokażę je teraz.
Przy okazji pozdrawiam Ciechocinek. Wtajemniczone wiedzą o co chodzi :))

Na początek zestaw: ślimaczek oraz ptaszki, które powędrowały do pokoiku malucha. Kolorki oczywiśnie nie były przypadkowe: szary, biały i żółty.


Dostałam też zdjęcia, więc można zobaczyć jak wpisały się w wystrój:


 Poza tym powstały też gruszki, do letnich aranżacji w sam raz (dostępne w sklepiku):


I truskawki (dostępne):
 

 Króliczki, ten na zamówienie:
 

A ten dostępny w sklepiku:

 

A na koniec ślimaczek, troszkę inny bo z aplikacją serca i w połączeniu różu i mięty, jak truskawkowo-pistacjowe lody (dostępny):

 

 I miętowo-turkusowa myszka z sercem w kieszonce (dostępna):


 Ot, taki kolorowy post :)

27 czerwca 2012

{Weekendowe gruszki}

W weekend odwiedziłam mamę, dziadków i resztę rodzinki. Zazwyczaj jak jadę do mamy, to z materiałami, bo zazwyczaj coś tam chcę poszyć, pokombinować. Ostatnio jednak byłam tak wciągnięta w szycie, że postanowiłam przez te kilka dni odpocząć, bo w końcu za dużo nigdy na zdrowie nie wychodzi...

Ta... ehe... :)) Nie potrwało to długo, bo nagle w środku dnia nabrałam ochoty na szybkie szycie. Padło na... gruszki. Chciałam uszyć jedną dla siebie i jedną dla mamy. Z dwóch zrobiło się siedem :D Przyjemnie, siedząc na ławeczce, upychałam wypełnienie, upychała mama, kuzynka Kasia, a nawet próbowała babcia :)) I tak z leniuchowania mam dekoracje. Poniżej wynik tego "odpoczynku" :)

Niebiesko-beżowe, to oczywiście moje :)


A poniżej, mamine gruszki, pozujące do zdjęć na zielonej trawce.



P.S. Zobaczcie jakie piękne zdjęcia z moim ślimaczkiem dostałam od pani Kasi! Przepiękna sesja!!! :)


Pozdrawiam wszystkich!

10 sierpnia 2011

{Odpoczynek}

Jak dało się zauważyć, na blogu zapanował ostatnio spokój, a to dlatego, że miałam urlop, a później trzeba było wrócić do pracy. Na urlopie było sporo zajęć, m.in. malowanie sufitu w łazience, bo skubaniec postanowił sobie odpaść po dwóch latach (prawdopodobnie źle dobrana farba), ale też moje malowanie tacki i innych duperelków, które upatrzyłam. Na szycie chciałam przeznaczyć drugi tydzień, jednak okazało się, że na Festiwal Szantowy, który uwielbiam, przyjedzie do nas rodzinka, więc były nici z szycia. No, może jakieś małe było, typu obrus czy ozdoby, ale nie ma się czym tak bardzo chwalić.

Pomyślałam, że odkurzę troszkę bloga po tej małej przerwie i wrzucę choć jedno zdjątko, pokazujące dekorację, która umila nam stół. Ot, takie morskie wariacje kolorystyczne. Pomyślałam też, że pokaże wam trochę naszego mieszkanka w którejś z kolejnych notek. Czekam tylko na słońce, bo jak wiadomo, postanowiło się na nas wypiąć tego lata.

Pozdrawiam wciąż wakacyjnie, choć już nie urlopowo :)

6 czerwca 2011

{Króliczki}

Mama polubiła szycie króliczków, jednak skoro sezon Wielkanocny już dawno za nami, postanowiła uszyć króliczka - marynarza. W komplecie jest też worek na kapcie lub inne skarby oraz rybka - do zabawy.

Jest też króliczek w różu - dla małej elegantki.


Jak wam minął weekend? Ja plażowałam :)