Jakiś czas temu ponownie odwiedziliśmy Ostródę. Spotkanie miało nazywać się jarmarkiem, jednak zapowiadana pogoda skutecznie odstraszyła innych wystawców. Była nas garstka, jednak okazało się, że pogoda wcale nie była taka zła (poza jednym momentem, kiedy chciało nas zwiać ;)), a i odwiedzający stoisko byli przesympatyczni. Warto było pojechać dla tych ciekawych rozmów, supersympatycznych klientów i współwystawców. Szczególnie miło było słychać opowieści pani tworzącej biżuterię, która wcześniej haftowała, szyła kreacje i miała sporo ciekawych perypetii. Serdecznie pozdrawiamy :) "Było nas trzech", czyli ja, mąż i mama, więc było też zabawnie :) Wszystkim dziękujemy za miłe słowa i niech nasze szyjątka pięknie zdobią i służą zabawie.
Pokażę wam nasze stoisko i tradycyjnie kilka fotek Ostródy. Co do zawartości stoiska, muszę podzielić to, co poszyłyśmy na kilka postów, bo trochę zbyt długo trzeba by przewijać stronę ;)
Moje pluszaczki! Do plecaka, do torby, dla małego przedszkolaka, dla nieśmiałego pierwszaka, na pierwszą wizytę u lekarza, na szczepieniu, w szpitalu, lub po prostu po to, żeby mieć miękkiego przyjaciela. Polecam :) Część jeszcze do złapania w sklepiku.
Sporo nowości, które niedługo pokażę :)
I ostródzkie nabrzeże:
No i część nowości z bliska (troszkę się nazbierało):
Ufff. Na pierwszy raz to tyle :) Zapraszam do sklepiku, jeśli macie ochotę. Co myślicie o stoisku?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śpioch. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śpioch. Pokaż wszystkie posty
9 września 2013
6 marca 2013
{Okładeczki}
Dziś debiut okładkowy. Pani Ania po raz kolejny napisała do mnie z wyzwaniem. Tym razem poprosiła mnie o uszycie okładek na książeczki zdrowia dla swoich córeczek. Zawsze chciałam uszyć okładki, nawet kiedyś popełniłam jedną, ale zazwyczaj brak mi czasu na eksperymenty. Tym razem jednak miałam motywację. Powstały więc personalizowane okładki, z pierwszymi literami imion dla Niny i Łucji. Moja ulubiona tkanina to ta w leśne zwierzęta. Kupiłam ją kiedyś i trzymałam na specjalną okazję, bo szkoda było ciąć. Przyszedł jednak odpowiedni moment :)
Przy okazji przesyłam Wam trochę koloru i pozytywnej energii. U mnie piękne słońce, nie może więc być inaczej :)
A to wzór okładki, którą uszyłam dla siebie:
Na koniec śpioszek, uszyty na prezent dla przyjaciółki pani Marty:
Przy okazji przesyłam Wam trochę koloru i pozytywnej energii. U mnie piękne słońce, nie może więc być inaczej :)
A to wzór okładki, którą uszyłam dla siebie:
Na koniec śpioszek, uszyty na prezent dla przyjaciółki pani Marty:
Pozdrawiam wszystkich słonecznie!
Subskrybuj:
Posty (Atom)































