Pokazywanie postów oznaczonych etykietą woreczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą woreczki. Pokaż wszystkie posty

13 maja 2013

{Groszki}

Wybieraliśmy się w odwiedziny do rodziny, w tym do 2-letniego Igorka. Wiedząc wcześniej, że Igor jest posiadaczem niezłej kolekcji autek, nie chciałam dokładać typowej chłopięcej zabawki. Stanęło na... woreczkach! Pamiętam je z przedszkola, gdzie nosiło się je na głowie, podnosiło stopą, rzucało do celu lub do kolegi. Były multizadaniowe. Dodałam im funkcję edukacyjną w postaci cyferek. Póki co będzie mógł je podrzucać, budować wieże, miętosić, bo w środku jest groch i kasza pęczak - na zmianę, dla różnorodności tekstur. Jak podrośnie, może za ich pomocą liczyć. Najfajniej byłoby zrobić alfabet, ale to maaaaasa pracy :), więc póki co są cyferki. 



Jak widzicie wykorzystałam tkaninki Riley Blake - przecudne, które czekały na swoją kolej chyba ze dwa lata. Tak to już u mnie jest, że wszystko czeka na właściwy moment i dojrzewa :))


Co myślicie o woreczkach?

8 maja 2013

{Uszyte}

Jak pisałam w poprzednim poście, tak też robię. Pokazuję uszyte przez nas w ostatnim czasie rzeczy. Większość na zamówienie, inne spontanicznie. Część dostępna jest w sklepiku, więc tam warto zaglądać. Takie pomieszanie z poplątaniem, ale zacznę od tych, które mają ze sobą coś wspólnego - owockiiiii :)

Truskawki (w sklepiku):


I gruszki (w sklepiku):


Aniołek łazienkowy w kolorze fuksji dla pani Marty.


Dwa królisie (w sklepiku):


Zestawy zawierające dwa pojemniczki i worek na dziecięce skarby (w sklepiku):


Okładka na książeczkę zdrowia dla syna pana Bartosza, Mikołaja:


I okładka na mój notatnik z pomysłami :) Wykorzystałam jedną z moich ulubionych, inspirujących tkanin w drzewa :))


Cholercia, troszkę tego jest, a to jeszcze nie koniec :)
Pozdrawiam słonecznie!

20 września 2012

{Pink&Blue}

Uszyłam jakiś czas temu, na zamówienie, różowy zestaw takich oto przytulaków. Pani Urszula ma już go u siebie, więc mogę się pochwalić i tu.

Aniołek powitalny:
 Żyrafka:
Szaraczek:

No i woreczek, którego nie uwieczniłam na osobnym zdjęciu.

Mama z kolei uszyła dwa króliczki, które miały wylądować w sklepiku, ale nie zdążyły tam nawet dotrzeć :) Już mają wybrany dom. Przytulać je będą Ewelinka i Kubuś.


Nie mogę pogodzić się z tym, że lato minęło. Niestety, dygocąc co rano pod kołdrą, coraz bardziej się o tym przekonuję. Mimo wszystko, na razie nie mam jeszcze głowy do jesiennych dekoracji. A jak jest u was?

28 maja 2012

{Mamuś}

Ach ta moja mamuś. Nie mogłam wcześniej pokazać Wam, co dla niej zmajstrowałam, bo oczywiście od razu by to na blogu zobaczyła. Dziś więc pokazuję dwa komplety truskawkowych łapek kuchennych (jeden dla mamci, drugi dla teściowej) oraz dwa woreczki ze smakowitą zawartością - ciasteczkami z ciasta francuskiego, z budyniem i rabarbarem, które piekliśmy z mężem. Tak się całość prezentowała :)


 Buziole dla wszystkich mam, no i dla mojej, najważniejszej! :)