W międzyczasie postanowiłam pokazać wam moich dwóch kochasi, panów Mikołajskich. Już nie mogę się doczekać kiedy jeden z nich ozdobi salon na Boże Narodzenie. Jestem z nich strasznie dumna, no i mamie się bardzo podobali. Jeden jest trochę wyższy i chudszy, drugi niższy i grubszy. Podejrzewam, że dlatego, żeby jeden wchodził przez komin, a drugi trzymał worek ;) Jak wam się podobają?
Nie wiem czym się zająć. Jak się ma za dużo wolnego, to ciężko zdecydować się na jedną rzecz. Człowiek, to jednak dziwne "zwierzę" ^^ Pozdrawiam sobotnio.


