Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiatucha. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiatucha. Pokaż wszystkie posty

4 stycznia 2016

{Zachomikowane}

Nowy rok, nowe możliwości. Fajnie byłoby nie robić nic innego, tylko tworzyć przez 365 kolejnych nowych dni w roku, ale tak się nie da, więc nowy rok, to raczej nowe możliwości kombinowania jak najszybciej rzucić wszystko i siąść do szycia ;)
W poprzednim roku było podobnie, więc pokażę Wam co udało się stworzyć w tym wykombinowanym czasie, a czego nie zdążyłam jeszcze pokazać, bo pewnie siedziałam i szyłam ;)

Na początek prezent dla małej Alicji, która dołączyła do naszej rodziny (choć pewnie to prezent trochę i dla jej mamy :)) Nie miałam jeszcze okazji szyć kocyka, więc ten jest moim pierwszym. Bawełna w cudne liski, która zauroczyła mnie od razu, gdy ją zobaczyłam. Mama Ali mówiła mi, że nie przepada za różem, więc chciałam dobrać coś neutralnego, ale i słodkiego zarazem. Bawełnę i ocieplinę podszyłam mięciutką pikowaną dresówką w kolorze szarym. Dodałam też gwiazdkę z wyszytym imieniem. Tym sposobem kocyk będzie za jakiś czas również pamiątką.


Pojawiło się też kilka kolejnych chmurek, które kapią kolorowym deszczem i w ten sposób odpędzają chmury za oknem ;)  


 Był też Kociks z różyczkami.


 Pastelowy zestaw, który ubrał pewien dziecięcy pokoik:


I Janinki w różnych wersjach:


Koniecznie w towarzystwie Jaśków :)


 Uszyłam też kolejną rodzinkę myszek:


O rety, nazbierało się, a to nie jest jeszcze wszystko.
Czas na fali noworocznych postanowień dopisać sobie takie: nie będę chomikowała zdjęć uszytych rzeczy :)

9 lutego 2015

{Mięta i róże}

Hm, no dobrze, należało mi się. Skoro dostałam już ochrzan od jednej z zamawiających u mnie osób, że za rzadko wstawiam zdjęcia uszytych rzeczy, to musiało być źle :)) No i faktycznie, data poprzedniego wpisu nie kłamie. Tyyyle czasu, ale i tyyyyle szycia. Musicie wiedzieć, że jak nic nie piszę i nie pokazuję, to na 99% jestem zakopana w pracy. Ewentualnie choruję, co ma miejsce teraz (jakieś wirusisko mnie dopadło przebrzydłe). Ale nie tłumaczę się już dłużej. Pokazuję co uszyłam!

Kwiatuchy mają wzięcie, chcecie je dla swoich maluchów (i nie tylko), powstały więc i pojechały w świat takie:

Miętowo-różowo-różana:


Miętowo-różowo-turkusowa:



i miętowo-szara:


Uszyłam też girlandę, która jest jeszcze dostępna w sklepiku:


Żyrafkę w różowym tutu:


I wiosenne ptaszki (większość dostępna):


To tylko część uszytych maleństw. Niedługo wstawię kolejną porcję :) A tymczasem życzę Wam zdrówka, bo mi obecnie przydałoby się go trochę więcej.

27 sierpnia 2014

{Pastelowe lato}

Widzę, że zaliczyłyśmy duuużą przerwę na blogu, więc trzeba szybko nadrobić zaległości. Sporo rzeczy się uszyło, więc jest co pokazywać :) Najwięcej u nas zamówień na pastelowe cuda, więc takich też kolorków będzie sporo.

Szyłam niedawno kolejne poduchy-kwiatuchy. Tym razem odsłona mniej soczysta :) z błękitnym Minky i tildową łączką.


 Druga poducha z miętowym Minky i tildowymi różyczkami na miętowym tle.


Poducha-siedzisko w kształcie trapezu, na fotel: 


Nie pokazywałam Wam też girland, które kojarzyły mi się z lodami owocowymi:



Szyłam też sporo ptaszków, niektóre są dostępne w sklepiku:


A tu dla odmiany ptaszki z koronką, do romantycznych wnętrz :)


Mama uszyła dwie myszki :)


Ja dołożyłam dwa zestawy pojedynczych ptaszków do zawieszenia:


A to jeszcze nie koniec :) Człowiekowi uciekają gdzieś godziny i dni, nikt podobno nie wie gdzie, a jednak patrząc na powyższe widać, że coś się przez ten czas robiło :))