Pokazywanie postów oznaczonych etykietą królik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą królik. Pokaż wszystkie posty

21 kwietnia 2015

{W końcu wiosna}

Pięknie jest za oknem, aż miło popatrzeć jak słońce zagląda do domu. Nareszcie! Aż chce się zmian, nowości, pomysłów, energii. Tylko czas pędzi i nie daje odetchnąć. Nie wiem na przykład, gdzie zniknęły mi ostatnie dwa miesiące. Najpewniej szukać by ich trzeba pod górą pracy i obowiązków, przeplatanych nitkami, szpilkami i tkaninami. Tak myślę ;) Plus jest taki, że powstało sporo rzeczy. Na przykład pokaźna ilość Janinek. Pokażę je Wam, bo w sumie o to tutaj przecież chodzi :)

Wyzwaniem było dla mnie zamówienie pani Kseni. Miałam uszyć cztery aniołki, które na dodatek miały być w strojach gimnastycznych (getry i body). Włosy aniołków miały odpowiadać włosom osób ze zdjęcia, czyli pań nauczycielek i córeczki pani Kseni. Trudnością było zrobienie czegoś cieszącego oko z dość skąpej garderoby :)


Kolejne dwie Janinki pojechały do Francji. Musiały być takie same, żeby siostry nie miały się o co kłócić :))


Uszyłam też Janinkę miętowo-różową:


I Janinkę z romantyczną kokardką z koronki :) Ta jest jeszcze dostępna w sklepiku.
 

Mama też nie leniuchowała ;) Uszyła na przykład króliczka w mięcie i różu, z torebką z szydełkowym serduszkiem:

Pozdrawiam Was serdecznie i zmykam :)

17 listopada 2014

{Grupowo}

Chciałam zacząć od tłumaczenia co się stało, że tak długo nie było na blogu żadnego wpisu, ale pomyślałam, że każdy, kto szyje czy tworzy w inny sposób, dobrze wie jak szybko ucieka czas. Zanim się obejrzałam, minął miesiąc! Zamówienie goni zamówienie, pomysł goni pomysł, a tu prawie zima! Szaleństwo. No ale nic, plus jest taki, że mogę Wam pokazać sporo rzeczy, które ja i mama wykombinowałyśmy. Dziś więc post zbiorowy :)

Na początek króliczki, jak zwykle szyte przez mamę. Były zamówienia na pary:

 

Były też króliczki pojedyncze:


 I w innym towarzystwie:


Kolejne ślimaczki:


Ślimaczek wypadł też dobrze w innym towarzystwie :)


A na koniec pytanie do Was: co zrobić z tymi cudownościami? 


Raz na jakiś czas robię kilka nowych guzików ze skrawków tkanin, które mi zostają i pomimo pomysłów, nie mogę się zmusić do ich wykorzystania (są taaaaakie fajne w grupie i szkoda je ruszać). Co wy byście z nich zrobiły?

8 kwietnia 2014

{Królicze girlandy}

Nie może być u nas "bezwielkanocnie", chociaż zakopana w zamówieniach nie mam za dużo możliwości, żeby poszaleć w tym temacie. Wymyśliłam jednak królicze girlandy, które wpasują się i na Wielkanoc, i jako ozdoba, np. łóżeczka czy półki.

Girlandy są dostępne w sklepiku :)


I razem :)
 

To już ostatnie dni giveawaya z poduchą-kwiatuchą, więc jeśli ktoś zostawił sobie udział na później, to teraz jest właściwy moment :)

18 marca 2014

{Pastelowe królestwo}

No i znów zaliczyłam długą przerwę. A tyle się tutaj szyje :)
Pokażę Wam dziś zestaw dla pani Marty i jej córeczki Wiki. Pani Marta często kupowała u mnie jakieś dekoracje, ale dopiero teraz złożyła zamówienie na uszycie czegoś specjalnie dla niej. A że takie zestawy dopasowane tematycznie i kolorystycznie są super, to szyło się go super fajnie :)
 
Uszyłam kolejną Janinkę z gwiazdką, w sukience w kropki, a mama uszyła króliczka (już pokazywanego wcześniej. Uszyłam też ślimaczka z haftem oraz igielnik.


Ale nowością i wyzwaniem była nakładka na oparcie krzesełka dla małej Wiki. Miałyśmy zakryć nieładne miejsca po gwoździach i sprawić, że przyjemnie będzie się opierać, stąd oparcie na krzesło z ocieplinką, pikowane oraz z aplikacją z imieniem właścicielki. Do kompletu uszyłam też podusię pod pupę z falbankami.


Punkt najbardziej wyczekiwany, czyli jak wszystko wpasowało się na swoje miejsce. Poniżej zdjęcia, które dostałam od pani Marty :)


Jak Wam się podoba taki pastelowo-romantyczny zestaw? Ja jestem pod wrażeniem cudnego pokoiku i konsekwencji w dobieraniu dekoracji :)

20 lutego 2014

{Z miłości do...}

Ajajaj, jak ten czas leci. Co zasiadałam do napisania notki, to znajdywało się coś innego do zrobienia. A tyle chcę Wam pokazać
Zgodnie z tytułem, dziś post z miłością w tle :) Spóźniłam się z pokazaniem na Walentynki, ale co tam. Miłości nigdy za wiele ;)

Z miłości do synka, pani Marta zamówiła u mnie kolejnego Jasia. Tym razem wersja: Amorek.


Za to pani Emilia z myślą o córci, poprosiła o Janinkę w gwiazdkach (podobną do pokazywanej już wcześniej). Aniołek dla Hani, więc literka pojawiła się na gwiazdce.


Z miłości do króliczków, mama uszyła cztery nowe :) Kolorowe :) Dwa są jeszcze dostępne w sklepiku.


A na koniec z miłości do mamy, uszyłam jej na urodziny poduszkę :) Spore przedsięwzięcie, bo z patchworkiem do tej pory miałam tyle wspólnego, ile się na niego napatrzyłam z oddali :)) Jest to chyba moje drugie lub trzecie podejście. Zrobiłam nawet pikowanie. Nie jest idealnie, nie jest równo, ale ile w to włożyłam uczucia, żebyście wiedzieli. I jaka dumna jestem! :D Czego to człowiek nie zrobi, jak jest zdeterminowany, żeby coś skończyć. Mamie się podobało :)


 Co myślicie? :)

23 października 2013

{Kolorowe króliki, odlatujące ptaki + inne kolorowe szycie}

Długo się zbierałam z napisaniem posta. Dużo się działo, zazwyczaj na napisanie notki nie starczało już czasu i energii. Nadrabiam więc dzisiaj w poście z dużą ilością zdjęć.

Mama uszyła króliczki, fioletowego na zamówienie, a niebieski nie zdążył jeszcze zadebiutować na blogu, a już został sprzedany. Pojedzie do miasta, z którego pochodzę :)


Kasia, która czasem coś u mnie zamawia, zażyczyła sobie ptaszków. Warunek był jeden: mają być kolorowe. No to uszyłam. Nie jeden zestaw, a całe mnóstwo. Co ja jej będę koloru żałować ;) Przy okazji już kilka innych osób skorzystało i na jesień ptaki odleciały do ciepłych krajów, a raczej domów :)) Zostało kilka zestawów, jeśli macie ochotę.


Nie pokazywałam jeszcze uszytych kosmetyczek/etui/piórników, równie kolorowych i pozytywnych :) Zielona, moja ulubiona:


No to jesienna dawka koloru zaliczona. Który najbardziej was podnosi na duchu w te szare dni?