21 kwietnia 2015

{W końcu wiosna}

Pięknie jest za oknem, aż miło popatrzeć jak słońce zagląda do domu. Nareszcie! Aż chce się zmian, nowości, pomysłów, energii. Tylko czas pędzi i nie daje odetchnąć. Nie wiem na przykład, gdzie zniknęły mi ostatnie dwa miesiące. Najpewniej szukać by ich trzeba pod górą pracy i obowiązków, przeplatanych nitkami, szpilkami i tkaninami. Tak myślę ;) Plus jest taki, że powstało sporo rzeczy. Na przykład pokaźna ilość Janinek. Pokażę je Wam, bo w sumie o to tutaj przecież chodzi :)

Wyzwaniem było dla mnie zamówienie pani Kseni. Miałam uszyć cztery aniołki, które na dodatek miały być w strojach gimnastycznych (getry i body). Włosy aniołków miały odpowiadać włosom osób ze zdjęcia, czyli pań nauczycielek i córeczki pani Kseni. Trudnością było zrobienie czegoś cieszącego oko z dość skąpej garderoby :)


Kolejne dwie Janinki pojechały do Francji. Musiały być takie same, żeby siostry nie miały się o co kłócić :))


Uszyłam też Janinkę miętowo-różową:


I Janinkę z romantyczną kokardką z koronki :) Ta jest jeszcze dostępna w sklepiku.
 

Mama też nie leniuchowała ;) Uszyła na przykład króliczka w mięcie i różu, z torebką z szydełkowym serduszkiem:

Pozdrawiam Was serdecznie i zmykam :)

8 komentarzy:

  1. Wszystko wygląda pięknie,nowe właścicielki musiały być zachwycone.

    OdpowiedzUsuń
  2. są przepiękne :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękne, wszystko, co do jednego:) można patrzeć i patrzeć.. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo dziękuję za tych wspaniałych gimnastyczek!) Narazie lezą u mnie i czekają na koniec roku szkolnego żeby trafić do naszych fantastycznych trenerek jak wspominek o sukcesach ich ukochanych zawodniczek! Pozdrawiam, Ksenia

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ piękne te Janinki, delikatne i pełne uroku

    OdpowiedzUsuń
  6. Hi thank you for your lovely comment. You asked me because of my camera. In the travelpost which you commented, I used my old canon 400d. Daily I use my canon d70. Hope I could help you with the informations. :-) Hugs Yvonne

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudne te włoski im robisz, zazdraszczam, bo ja takich nie potrafię. Zrobiłam lalkę z długimi włoskami - bo córka chciała... i szyja nie wytrzymała ich ciężaru, uczę się na błędach :-)

    OdpowiedzUsuń