Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żyrafki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żyrafki. Pokaż wszystkie posty

21 maja 2014

{Trzy żyrafy}

Trzy żyrafy wyszły z szafy.... Chociaż nie, w szafie ich nie trzymam. To może inaczej: trzy żyrafy się uszyły :) Na zamówienie. Szczególnie jedna inna niż zwykle, bo w tutu, gotowa do piruetów.


 Mama z kolei uszyła króliczki inne niż zwykle, bo z milutkiej dzianiny, do miętoszenia.


Wam też czas tak szybko płynie? Zaraz będzie lato!

7 grudnia 2012

{Bez różu}

Nazbierało mi się troszkę uszytych rzeczy, które zupełnie nie są różowe, co zaskakuje, bo zazwyczaj ten kolor gdzieś się przewija :) Co ciekawe, nie są również świąteczne. Taki post na przekór sezonowi, choć świąteczne dekoracje właśnie dziś umościłam gdzie się da. Niektóre zwierzaki pojechały w świat, inne są dostępne w sklepiku, więc zapraszam na prezentowe polowanie :)

Poniżej ślimaczki, dobre na każdą porę roku :))


Żyrafka dla pani Agnieszki, na wzór żyrafek dla pani Basi. Nie przepadam za odtwarzaniem szyjątek, więc zawsze coś tam staram się zmienić.
 

 I na koniec żyrafka na razie bez właściciela. Może skusi się jakiś prezentoposzukiwacz :)

 

A jak tam u was? Szyjecie typowo świątecznie, czy zupełnie nie? Pozdrawiam wszystkich!

6 listopada 2012

{Jeszcze nie zima}

Czas biegnie nieubłaganie. Zaraz będzie zima! Ale zanim przyjdzie, szyjące kobietki zakasają rękawy i będą szyły, szyły, szyły... Ja również szyję już w zimowo-świątecznym klimacie. Niedługo pojawią się na blogu i w sklepiku nowości, o które dopytujecie. Teraz jednak pokazuję szyjątka z ostatnich zamówień, które zrealizowałam.

Żyrafki pani Basi, szyte dla wnusia i wnuczki. Miały mieć nawiązujące do siebie stroje, jednak chciałam, żeby szczegóły je różniły. Mam nadzieję, że się udało:


A to komplecik do pokoju dziewczynek. Mała Lenka dostała swoje imię na ścianę oraz słodki igielnik.


Napiszę na koniec kilka słów o mamie, która cały czas cierpi z powodu kolana. Czeka ją rehabilitacja, później kolejny zabieg. A wszystko przez mały wypadek w pracy - kto by pomyślał? Nie jest jej do śmiechu, na dodatek nie może szyć, więc i hobby nie może poprawić jej nastroju. Przekażcie jej trochę dobrej energii, jeśli możecie. Pozdrawiamy!

6 czerwca 2012

{Żyrafki, poziom 2}

Odświeżyłam trochę moje żyrafki, dając im nowy rozmiar. Teraz mierzą ok. 52cm. Te, które pokazuję dziś są również uszyte z ciemniejszej tkaniny, co będzie widać na zdjęciu z żyrafką zieloną. Jestem zakochana w tej niebieskiej tkaninie, ale po prostu tak mam ostatnio, że ciągnie mnie do koloru blue, więc nie zwracajcie uwagi ;))


 Tu widać różnicę w rozmiarze i kolorze tkanin.


P.S. Zobaczcie, jakie piękne zdjęcia dostałam od Ani, której córcia ściska nasze szyjątka :))


Pozdrawiam wszystkich!

7 lutego 2012

{Żyrafcie wiosenne}

Siedzimy cicho, bo się szyje :) Nie będę pisała zbyt dużo, lepiej pokażę. Uszyłam dwie różowe żyrafcie i jedną zieloną w prezencie dla małego Tymka. Jakoś tak przypadkiem wyszło mi wiosennie. Może to jakiś znak, że wiosna się zbliża? Oby! Oj, chciałabym... Dość już tych paskudnych mrozów.

12 września 2011

{Kolorowe żyrafki}

Przyznam się, że wyjątkowo długo zeszło mi z szyciem poniższych żyrafek. Dużo obowiązków w pracy było, do tego wyjazdy, przeziębienie i ogólny leń szyciowy na pewno nie pomagały. Żyrafki nosiłam w te i z powrotem, zabierałam się za nie i niewiele robiłam, bo czasem zwyczajnie nie miałam już siły. Nadeszła jednak mobilizacja, bo i czasu wróciło więcej i tak oto mogę wam przedstawić te trzy kolorowe mordki :) Tym razem w bardziej uniwersalnych klimatach i dla chłopców, i dla dziewczynek, w przeciwieństwie do poprzednich - różowych. Nie wiem jak wam, ale mi podobają się włosy zielonej. Ma coś w sobie skubana ;)

25 czerwca 2011

{Różowa żyrafa}

Chciałam na spokojnie przedstawić wam moje najnowsze dzieło - różową żyrafkę, która chodziła już za mną od dawna, a która dziś zadebiutowała na Allegro, jednak nie zdążyłam nawet pomyśleć o poście na blogu, a żyrafka została kupiona, z czego oczywiście bardzo się cieszę :) Tak oto wygląda zwierzak różowy, który od samego początku miał być BARDZO różowy i widziałam go wtulonego w jakąś słodką małą pannicę. Co myślicie?


Inspirowana oczywiście najnowszą książką Tilda's Atelier, jednak wykonana zupełnie inaczej, przez co całkiem inna niż widywane dookoła żyrafki - bez specyficznych przeszyć rąk i nóg. Ot, taka cukierkowa przytulanka :)