Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia. Pokaż wszystkie posty

17 września 2013

{Anielskie nowości}

Sporo osób pytało o aniołki Lovely Kitchen, ale zwykle nie miałam chwili, żeby je uszyć między zamówieniami, bo zazwyczaj były potrzebne "na już". Udało się jednak jakiś czas temu, stworzyć kolejne cztery do kolekcji. Obowiązkowo z kropeczkami :) Do tego czajniczki, kieszonki i urocze fryzurki :) Ostatnio brakowało blondynek, więc tym razem są dwie. Do tego i ruda, i w kolorze (chyba) jasnomiedzianym. Tak go określiłam, w razie czego mnie poprawcie. Sama noszę się w kolorach ciemnych brązów, więc nie orientuję się co "na głowie piszczy" ;)

W fioletowej sukieneczce z dodatkiem zieleni:


Zadziorna ruda w zieleniach z dodatkiem różu, dla odrobiny romantyzmu:


Platynowa blondynka uroczo rozmarzona:


I druga blondyneczka, tym razem waniliowa z dodatkiem pistacjowo-miętowych lodów:


Może ktoś się skusi na aniołka jako prezent świąteczny, albo jako prezent dla siebie, a co! Wszystkie dostępne w sklepiku.
Follow my blog with Bloglovin

27 lutego 2013

{Zawieszka do kuchni}

Mam dziś dla was nowinkę. Pani Justyna napisała do mnie z prośbą o wymyślenie czegoś na stojak, który będzie dekoracją na parapet kuchenny. Był pomysł na ptaszki, ale brak pomysłu na środek stojaka. Zaproponowałam dwie wersje zawieszki-tabliczki, która przyszła mi na myśl. Pani Justyna zaakceptowała jedną z nich, więc zabrałam się do szycia. Powstała zawieszka z nadrukiem. Co myślicie?


A poniżej zawieszka na miejscu, w kuchni pani Justyny.


31 maja 2012

{Lovely Kitchen w różu i turkusie)

Pokazuję drugiego z trzech aniołków, które uszyłam. Tym razem postanowiłam dodać słodyczy i wszystkie piekące babeczki mogą zobaczyć w aniele pokrewną duszę, ponieważ ozdobiłam go motywem muffinki :) Róż + turkus kojarzy mi się z angielską kuchnią (ktoś wie dlaczego?). Oto ona, tym razem brunetka:


Do nabycia w sklepiku.

21 lutego 2012

{Nowinki}

Nie wiem czy wiecie, ale na początku lutego minął rok od pierwszego postu na naszym blogu. Rok, który zmienił bardzo wiele, w którym obydwie nauczyłyśmy się mnóstwa rzeczy. Rok... kiedy to zleciało? :)

Z pewnością był to czas, w którym uszyłyśmy wiele Tild i nie da się zaprzeczyć, że to nasze ulubione wzory, jednak każdy powinien się rozwijać. Tildy nauczyły mnie techniki szycia (co nie znaczy, że już wszystko potrafię), dzięki czemu mogę te umiejętności wykorzystać na realizację moich własnych pomysłów. Mam nadzieję, że będę mogła pokazać wam to co wymyślę, co pewnie przyjdzie z czasem :) Na razie mam swój mały zeszyt, w którym rysuję to, czego nie chcę zgubić, a co być może doczeka się premiery :)

W związku z takim podsumowującym postem pokażę wam dziś dwa anioły, nad którymi pracowałam w ostatnich dniach. Ciałko jest jeszcze tildowe, jednak po jego uszyciu, wyobraźnia zaczęła podsyłać pewne pomysły i tak oto powstał zaczątek serii Lovely Kitchen.


Aniołki posiadają fartuchy, na których widnieją czajniczki mojego autorstwa w pasujących kolorach. Posiadają też małe zawieszki przyczepione do sukienek. Fartuszki natomiast są podobne do mojej pierwszej Tildy w życiu, Zielarki, która pokazywałam w pierwszym poście na blogu: klik, a która powstała w okresie, kiedy nie miałam jeszcze zielonego pojęcia czym są te długonogie anioły.


Strasznie podoba mi się to jak wyszły ich włosy. Po prostu nowa generacja ;)


Szkoda, że pomysły przyszły w trochę innej kolejności niż szło szycie, przez co musiałam wykonywać niemal alpejskie kombinacje, ale czego się nie robi... :D Mam też plany na więcej elementów z motywem czajniczka w różnych kolorach, nie tylko anioły. Może też do czajniczka dołączą inne wzory? To się zobaczy. Doczekać się nie mogę :) 

Jak wam się podobają? Przyznam (cholernie) nieskromnie, że jestem z nich naprawdę dumna :))

P.S. Zapomniałam dodać, że kieszonka jest z przeznaczeniem na ulubioną herbatę :)