Pokazywanie postów oznaczonych etykietą styl marynarski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą styl marynarski. Pokaż wszystkie posty

9 czerwca 2014

{Ahoj!}

Zbliża się czas, kiedy widok białych żagli kusi, żeby wybrać się w podróż, gdzie czeka rozgwieżdżone niebo i gitara przy ognisku. Dla tych, którzy za tym tęsknią, uszyłam nowości w marynarskim stylu. Jedną z tych osób jest pani Magda, która urządzała pokoik dla malucha, a nasze tworki jej w tym pomogły.

Bardzo lubię szyć zestawy :)


Mama uszyła kotwicę i pojemniczki.
Reszta, czyli aniołek Jaś, rybki i girlanda to moje dzieło.


Nie skończyłam na zestawie. Uszyłam jeszcze kilka rzeczy, które są dostępne w sklepiku. Nowość to szczególnie rybki, które poza zawieszką, połączyłam w girlandę.

Zawieszka:


Girlanda: 
 
 

 Zestaw pojemniczków:


Girlanda:
 
 

14 sierpnia 2013

{Niebieski i granat}

Kasia po raz kolejny poprosiła mnie o zwierzaka-lekarza. Będzie podarunkiem dla pana doktora, do kolekcji z wcześniej szytą przeze mnie żyrafką ortopedyczną z namalowanym kręgosłupem. Tak się szaraczek prezentuje, ma na sobie strój chirurga i plakietkę. Prosto, ale mam nadzieję, że trafnie będzie rozpoznany jako zwierzak w medycznym stroju:


A to już króliczek szyty przez mamę. Większy niż tradycyjny, bo ma ok. 50cm. Pani Agnieszka poprosiła o króliczka w klimatach marynarskich, do kolekcji z żaglówką (podmieniłam chorągiewki błękitne na czerwone w szytej wcześniej żaglówce) i małymi rybkami.


A to przepiękne zdjęcia cudnego pokoju z naszymi szyjątkami w aranżacji:
 

Uwielbiam takie kolorki :) Cudnie.

12 czerwca 2013

{Sezon letni + giveaway}

Wychowałam się w miejscowości, w której brakowało jeziora. Każdy wyjazd nad wodę, to było wydarzenie na które czekało się z niecierpliwością. Gdy już udało się namówić mamę, czy dziadków, lądowało się na plaży z mnóstwem innych ludzi, beztrosko taplając się w wodzie i wygrzewając na słońcu. Niewiele takich wyjazdów było, albo niewiele ja ich pamiętam, ale to co zostało mi w głowie to radosne wspomnienia.
Gdy podrosłam, tata zabierał mnie nad morze i nad jeziora, gdzie było wędrowanie z plecakiem i śpiew z gitarą przy ognisku. Może dlatego do dziś wszystko, co kojarzy mi się z wodą, ogniskiem i dźwiękami gitary, wywołuje we mnie pozytywne emocje.

Obecnie od kilku lat mieszkam w Iławie, gdzie jezioro zdecydowanie JEST :) Mogę bez końca patrzeć na żaglówki, nawet sam zapach jeziora ma w sobie coś niepowtarzalnego. I cały czas nie mogę zrozumieć dlaczego mój mąż, który tutaj się wychował, nie ma aż takich jeziornych ciągot. Jak można tego nie kochać? :) Chyba nie zrozumiem. Moje zamiłowanie do szant (lipcowy Festiwal Jeziorak Szanty zbliża się wielkimi krokami) oraz skandynawskich klimatów i sag (polecam sagi: Córka morza, Akuszerka), które są przesiąknięte morzem, piaskiem, morskimi latarniami, zapachem ryb i wiatru od morza powinno Wam się teraz wydać bardziej zrozumiałe :)

W związku z tym, nic dziwnego, że ku tematyce wodnej wędrują moje myśli, gdy tylko zaczyna się czerwiec (a nawet wcześniej). Nie ma też nic dziwnego w tym, że moim pierwszym twórczym projektem w tych klimatach, który debiutował rok temu, były żaglówki, a później rybki. W tym roku kontynuację zapoczątkowało zamówienie do galerii w Giżycku. A ja tak się z żaglówkach rozsmakowałam, że zrobiłam ich więcej. Dzieląc się z Wami letnią energią, zapraszam do Iławy i ogólnie na Mazury. Zapraszam też na niespodziankę, która widnieje na dole tego posta :)

Żaglówki, które popłynęły do Giżycka:


A takie uszyłam dodatkowo (uwaga, duuuuuużo zdjęć) :)

 

 I nietypowo, bo nie każdy musi lubić niebieskości:


Żaglóweczka w prostej aranżacji, na ścianie naszej morskiej sypialni:


Są też rybki-zawieszki, pierwsze z ręcznym haftem łusek:


Uszyłam też ślimaczka dla pani Jolanty i jej maleństwa:


Mam nadzieję, że to nie koniec moich morskich opowieści w tym sezonie :) Jeszcze trochę szkiców w zeszycie z pomysłami mam, żeby tylko czas pozwolił na zrealizowanie wszystkich :)
A tymczasem zapraszam was na konkurs/giveaway! Powyższe żaglóweczki i rybki są do kupienia w sklepiku, ale jeśli wierzycie w to, że macie trochę szczęścia, możecie wziąć udział w moim giveawayu. Wystarczy zalogować się do poniższej aplikacji, podając swój e-mail, a następnie wykonać jedną lub wszystkie z zaproponowanych czynności. Każda kolejna zwiększa Wasze szanse na nagrodę, nie oznacza to jednak, że nie może wygrać osoba, która ma tylko jeden los. Sami wybieracie, co chcecie zrobić, że zdobyć los. A co jest nagrodą? Przygotowałam zestaw (żaglówka + zawieszka z rybkami):



a Rafflecopter giveaway

Bannerek do wstawiania na wasze blogi:


Giveaway kończy się 20 lipca o północy. Na górze aplikacji macie zresztą odliczanie.
W razie pytań, piszcie, bo może nie dla wszystkich działanie aplikacji będzie jasne.
Mam nadzieję, że udzieli Wam się mój letni nastrój. Ciekawa jestem do kogo pojedzie nagroda :) Powodzenia! :)