Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tilda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tilda. Pokaż wszystkie posty

14 listopada 2015

{Czerwony i szary}

Każdego roku o tej porze zastanawiam się co tym razem gra mi w duszy i jakimi kolorami udekorować dom na Święta. Rok temu postawiłam na biel, beż, błękit i turkus. W tym roku coś mi mówi, że będzie to czerwień i szarość. A przynajmniej tak mówi, jak widać, Janinka ;)

 

 Uszyłam też kilka ślimaczków. Może wpadną Wam w oko na prezent dla kogoś bliskiego :)


A jakie kolory będą rządziły u Was? Jak byłam mała fascynowały mnie choinki inne niż u nas w domu :)

21 kwietnia 2015

{W końcu wiosna}

Pięknie jest za oknem, aż miło popatrzeć jak słońce zagląda do domu. Nareszcie! Aż chce się zmian, nowości, pomysłów, energii. Tylko czas pędzi i nie daje odetchnąć. Nie wiem na przykład, gdzie zniknęły mi ostatnie dwa miesiące. Najpewniej szukać by ich trzeba pod górą pracy i obowiązków, przeplatanych nitkami, szpilkami i tkaninami. Tak myślę ;) Plus jest taki, że powstało sporo rzeczy. Na przykład pokaźna ilość Janinek. Pokażę je Wam, bo w sumie o to tutaj przecież chodzi :)

Wyzwaniem było dla mnie zamówienie pani Kseni. Miałam uszyć cztery aniołki, które na dodatek miały być w strojach gimnastycznych (getry i body). Włosy aniołków miały odpowiadać włosom osób ze zdjęcia, czyli pań nauczycielek i córeczki pani Kseni. Trudnością było zrobienie czegoś cieszącego oko z dość skąpej garderoby :)


Kolejne dwie Janinki pojechały do Francji. Musiały być takie same, żeby siostry nie miały się o co kłócić :))


Uszyłam też Janinkę miętowo-różową:


I Janinkę z romantyczną kokardką z koronki :) Ta jest jeszcze dostępna w sklepiku.
 

Mama też nie leniuchowała ;) Uszyła na przykład króliczka w mięcie i różu, z torebką z szydełkowym serduszkiem:

Pozdrawiam Was serdecznie i zmykam :)

9 lutego 2015

{Mięta i róże}

Hm, no dobrze, należało mi się. Skoro dostałam już ochrzan od jednej z zamawiających u mnie osób, że za rzadko wstawiam zdjęcia uszytych rzeczy, to musiało być źle :)) No i faktycznie, data poprzedniego wpisu nie kłamie. Tyyyle czasu, ale i tyyyyle szycia. Musicie wiedzieć, że jak nic nie piszę i nie pokazuję, to na 99% jestem zakopana w pracy. Ewentualnie choruję, co ma miejsce teraz (jakieś wirusisko mnie dopadło przebrzydłe). Ale nie tłumaczę się już dłużej. Pokazuję co uszyłam!

Kwiatuchy mają wzięcie, chcecie je dla swoich maluchów (i nie tylko), powstały więc i pojechały w świat takie:

Miętowo-różowo-różana:


Miętowo-różowo-turkusowa:



i miętowo-szara:


Uszyłam też girlandę, która jest jeszcze dostępna w sklepiku:


Żyrafkę w różowym tutu:


I wiosenne ptaszki (większość dostępna):


To tylko część uszytych maleństw. Niedługo wstawię kolejną porcję :) A tymczasem życzę Wam zdrówka, bo mi obecnie przydałoby się go trochę więcej.

17 listopada 2014

{Grupowo}

Chciałam zacząć od tłumaczenia co się stało, że tak długo nie było na blogu żadnego wpisu, ale pomyślałam, że każdy, kto szyje czy tworzy w inny sposób, dobrze wie jak szybko ucieka czas. Zanim się obejrzałam, minął miesiąc! Zamówienie goni zamówienie, pomysł goni pomysł, a tu prawie zima! Szaleństwo. No ale nic, plus jest taki, że mogę Wam pokazać sporo rzeczy, które ja i mama wykombinowałyśmy. Dziś więc post zbiorowy :)

Na początek króliczki, jak zwykle szyte przez mamę. Były zamówienia na pary:

 

Były też króliczki pojedyncze:


 I w innym towarzystwie:


Kolejne ślimaczki:


Ślimaczek wypadł też dobrze w innym towarzystwie :)


A na koniec pytanie do Was: co zrobić z tymi cudownościami? 


Raz na jakiś czas robię kilka nowych guzików ze skrawków tkanin, które mi zostają i pomimo pomysłów, nie mogę się zmusić do ich wykorzystania (są taaaaakie fajne w grupie i szkoda je ruszać). Co wy byście z nich zrobiły?

27 sierpnia 2014

{Pastelowe lato}

Widzę, że zaliczyłyśmy duuużą przerwę na blogu, więc trzeba szybko nadrobić zaległości. Sporo rzeczy się uszyło, więc jest co pokazywać :) Najwięcej u nas zamówień na pastelowe cuda, więc takich też kolorków będzie sporo.

Szyłam niedawno kolejne poduchy-kwiatuchy. Tym razem odsłona mniej soczysta :) z błękitnym Minky i tildową łączką.


 Druga poducha z miętowym Minky i tildowymi różyczkami na miętowym tle.


Poducha-siedzisko w kształcie trapezu, na fotel: 


Nie pokazywałam Wam też girland, które kojarzyły mi się z lodami owocowymi:



Szyłam też sporo ptaszków, niektóre są dostępne w sklepiku:


A tu dla odmiany ptaszki z koronką, do romantycznych wnętrz :)


Mama uszyła dwie myszki :)


Ja dołożyłam dwa zestawy pojedynczych ptaszków do zawieszenia:


A to jeszcze nie koniec :) Człowiekowi uciekają gdzieś godziny i dni, nikt podobno nie wie gdzie, a jednak patrząc na powyższe widać, że coś się przez ten czas robiło :))