Na początek króliczki, jak zwykle szyte przez mamę. Były zamówienia na pary:
Były też króliczki pojedyncze:
I w innym towarzystwie:
Kolejne ślimaczki:
Ślimaczek wypadł też dobrze w innym towarzystwie :)
A na koniec pytanie do Was: co zrobić z tymi cudownościami?
Raz na jakiś czas robię kilka nowych guzików ze skrawków tkanin, które mi zostają i pomimo pomysłów, nie mogę się zmusić do ich wykorzystania (są taaaaakie fajne w grupie i szkoda je ruszać). Co wy byście z nich zrobiły?















łańcuch na choinkę ;) totalnie oryginalny :) ręcznie robiony. Z sercem ;)
OdpowiedzUsuńZłapane po 3 mogą być bombką choinkową ;)
OdpowiedzUsuńCudne te guziki,nie mówiąc już o całej reszcie : ). Same słodkości : ). Ja bym guzików użyła np. do tablicy na zapiski,to się chyba nazywa pele mele, albo po prostu zamknęła je w słoikach i niech udają cukierki : ). Pozdrawiam i pędzę zszywać moje renifery ; ).
OdpowiedzUsuńa ja zamiast guzików w takiej samej konwencji zrobiłabym magnesy na lodówkę :)
OdpowiedzUsuńKolarz w tamborku:)
OdpowiedzUsuńCudne te guziki :)))
Guziczki śliczne, naszyj po trzy na filcu i będzie broszka :)
OdpowiedzUsuńPiękne guziki! Ja przyczepiłabym do nich gumkę do włosów i powstałyby urocze ozdoby dla dziewczynek. Moje córeczki chętnie by w takich kolorowych gumkach we włosach paradowały :-)
OdpowiedzUsuń