Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na ścianę. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na ścianę. Pokaż wszystkie posty

9 kwietnia 2013

{Dla siebie}

Doszłam ostatnio do wniosku, że muszę złapać oddech. Postanowiłam więc, że część ostatniego weekendu wykorzystam, żeby uszyć coś dla siebie. Stanęło na tildowym aniele, którego kiedyś szyłam dla mamy, a którego wciąż nie miałam czasu stworzyć sobie. No i w końcu się udało. Jest cały w bieli i błękicie, a co najważniejsze podziałał trochę jak takie SPA dla duszy, gdzie wyłączyłam prawie na maksa część myśląco-kreatywną i po prostu szyłam z nastawieniem, że jak coś nie wyjdzie, to i tak będzie to mój, słodko-nieidealny anioł, który będzie nas strzegł, gdy dzieje się źle lub pojawiają się ciemne chmury :) Przedstawiam Wam Jane:


Gdy na nią patrzę to z jakiegoś powodu przychodzą mi na myśl wakacyjne temperatury, plusk wody i relaks, więc to chyba dobrze ;)

A poniżej przestawiam Ksawerego, który powstał całkiem niedawno:


Pozdrawiam i życzę takiego SPA dla duszy wszystkim Wam szyjącym. Polecam szczerze :)

23 lutego 2013

{To i owo}

Pokazuję Wam kilka uszytych rzeczy, bez zbędnego pisania, bo weekendowy czas trzeba wykorzystać jak najlepiej :))

Literki dla Jasia :) Tym razem bez kokardek, za to w girlandowym stylu - na sznurku.


Literki dla Jonatana, których zdjęcie gdzieś mi posiało i nie pokazywałam ich wcześniej. Również poleciały za ocean.


Króliczki dla małej solenizantki:


 Dawno nieszyty anioł łazienkowy, na zamówienie:


 I wiosenne ptaszki:


Tyle na dziś. Lecę szyć ;)

5 lutego 2013

{Nikoś}

Szyłam ostatni literki do pokoiku Nikosia. Jego rodzice nie mogli się zdecydować, którą tkaninę wybrać na literkę O, więc uszyte zostały dwie, do wyboru. Ostatecznie wybrali wersję jasną. A wy babeczki, którą byście wybrały?


Poniżej zdjęcia, które dostałam od pani Marty, ze Słowacji. Maluchy (albo raczej ich mamy) szczególnie "upodobują" sobie ślimaczki :)


29 stycznia 2013

{Gwiazdki}

Zdarza się, że ktoś napisze do mnie z pytaniem o wykonanie czegoś nietypowego, a ja się rozpędzam z projektem zanim ten ktoś, potwierdzi zakup, bo czuję, że to całkiem fajne jest ;) Tak też było w przypadku białych gwiazdek. Ostatecznie okazało się, że pani Paulina (tu gorąco pozdrawiam!) miała przerwę w korespondencji ze mną, ponieważ rodziła dzidziusia :))), więc całkiem ta przerwa była uzasadniona i gwiazdki będę szyć ponownie ;) Co się jednak stało, to się nie odstanie.

Uszyłam więc, zamiast jednej na próbę, sześć białych gwiazdek i stwierdziłam: co by tu z nimi zrobić. Pomysłów milion urodził się w głowie, a stanęło na poniższym. Wymyśliłam zawieszki-girlandy na ścianę, łóżeczko, wózek, drzwi pokoju dziecięcego - jak komu pasuje. Sześć gwiazdek zostało uzupełnionych o kolejne trzy pastelowe i kokardki. Jak wyszło, widać poniżej.

 

Dostępne w sklepiku, więc zapraszam :)

16 listopada 2012

{Gwiazdka z nieba}

Swoim bliskim chciałoby się podarować gwiazdkę z nieba, jednak większość z nas nie jest w stanie sprezentować takiego cuda. Czy dosłownie, czy w przenośni, proponuję dziś takie właśnie gwiazdki. Wymyśliłam je tak, żeby były uniwersalne: jako dekoracja na ścianę, zamiast wianka na drzwi, jako dekoracja do postawienia na półkę, jako zawieszka na dziecięce łóżeczko lub baldachim. Zainspirował mnie właśnie temat maluchów, bo nie wiem jak wy, ale ja miałam problem z kupieniem oryginalnego prezentu na Chrzest lub podarunku dla nowonarodzonego malucha.

Gwiazdki poniżej mają aplikację w kształcie gwiazdki, ale może być jakakolwiek inna, również pierwsza litera imienia. Można też pokusić się o ułożenie imienia z gwiazdek. Taki są właśnie moje pomysły :), no a poniżej wykonanie:


 A tu, dla odmiany grzybek z haftem :)


 A na koniec mięciutkie igielniki:


Gwiazdki, grzybki i igielniki dostępne w sklepiku.

6 listopada 2012

{Jeszcze nie zima}

Czas biegnie nieubłaganie. Zaraz będzie zima! Ale zanim przyjdzie, szyjące kobietki zakasają rękawy i będą szyły, szyły, szyły... Ja również szyję już w zimowo-świątecznym klimacie. Niedługo pojawią się na blogu i w sklepiku nowości, o które dopytujecie. Teraz jednak pokazuję szyjątka z ostatnich zamówień, które zrealizowałam.

Żyrafki pani Basi, szyte dla wnusia i wnuczki. Miały mieć nawiązujące do siebie stroje, jednak chciałam, żeby szczegóły je różniły. Mam nadzieję, że się udało:


A to komplecik do pokoju dziewczynek. Mała Lenka dostała swoje imię na ścianę oraz słodki igielnik.


Napiszę na koniec kilka słów o mamie, która cały czas cierpi z powodu kolana. Czeka ją rehabilitacja, później kolejny zabieg. A wszystko przez mały wypadek w pracy - kto by pomyślał? Nie jest jej do śmiechu, na dodatek nie może szyć, więc i hobby nie może poprawić jej nastroju. Przekażcie jej trochę dobrej energii, jeśli możecie. Pozdrawiamy!

1 października 2012

{Imiona i wypadki}

Długo nic nie pisałam, bo byłam kompletnie "zaszyta". Niestety nie tylko tworzenie zajmuje nas ostatnimi czasy. Mama miała ostatnio bliskie spotkanie z pechem, potknęła się i upadła na podłogę w pracy tak niefortunnie, że nieźle poobijała kolano. Myślała, że to po prostu stłuczenie, jednak okazało się, że to pęknięta łękotka i jeszcze szereg innych połączonych urazów. Później były trzy dni w szpitalu, zabieg, a teraz leży bidulka w domu i dopiero zaczyna jako tako poruszać się po mieszkaniu, oczywiście o kulach. Będzie tak pewnie jeszcze przez kilka miesięcy. Teraz trzymamy kciuki, żeby na kontroli wszystko wyszło dobrze. No i cieszy chociaż to, że odrobinę mniej boli. O szyciu na razie nie ma nawet mowy. Mamuś może co najwyżej planować co uszyje, gdy jej się poprawi :) Trzymajcie kciuki!

A ja pokazuję wynik, nie powiem, długich godzin szycia. Najwięcej zawsze mozolnej "roboty ręcznej" jest z literkami. Muszę jednak koniecznie wspomnieć, że ostatnio w szyciu wspiera mnie mój mąż! :) Ależ dumna jestem. Po malutku go zarażam, choć przed wypychaniem broni się ciągle jak może ;))

Powstało pięć słodkich imion, każde inne. Mogłam sama wybrać kolorystykę i tkaninki. Oto one:


Które imię wyszło najlepiej? Pozdrawiam wszystkich!