Zdarza się, że ktoś napisze do mnie z pytaniem o wykonanie czegoś nietypowego, a ja się rozpędzam z projektem zanim ten ktoś, potwierdzi zakup, bo czuję, że to całkiem fajne jest ;) Tak też było w przypadku białych gwiazdek. Ostatecznie okazało się, że pani Paulina (tu gorąco pozdrawiam!) miała przerwę w korespondencji ze mną, ponieważ rodziła dzidziusia :))), więc całkiem ta przerwa była uzasadniona i gwiazdki będę szyć ponownie ;) Co się jednak stało, to się nie odstanie.
Uszyłam więc, zamiast jednej na próbę, sześć białych gwiazdek i stwierdziłam: co by tu z nimi zrobić. Pomysłów milion urodził się w głowie, a stanęło na poniższym. Wymyśliłam zawieszki-girlandy na ścianę, łóżeczko, wózek, drzwi pokoju dziecięcego - jak komu pasuje. Sześć gwiazdek zostało uzupełnionych o kolejne trzy pastelowe i kokardki. Jak wyszło, widać poniżej.
Dostępne w sklepiku, więc zapraszam :)
Witam girlanda z gwiazdek super pozdrawiam
OdpowiedzUsuńOjeju! Jakie urocze! A ja mam pytanie. Jak robisz, że przy zgięciach ich, tzn miedzy jednym ramieniem, a drugim. Bo jak się odwraca na prawą stronę i wypycha, to są pomarszczone i nie wychodzą idealnie...Już próbowałam. Jak Ty to tak pięknie robisz?
OdpowiedzUsuńśliczne, ta girlanda z miętową gwiazdką cudna :)
OdpowiedzUsuńSliczne gwiazdeczki :) Piekne kolorki :) ii mnie rowniez ciekawi jak Ty to robisz ,ze one tak slicznie proste :) Tzn jak je zszywasz na laczeniach bokow ? :) Jezeli oczywiscie to nie tajemnica :) Serdecznie Pozdrawiam Agnieszka
OdpowiedzUsuńDziewczyny, w tym akurat przypadku to myślę, że odpowiednia technika wypychania czyni cuda. Im więcej szyjątek wypycham, tym bardziej nabieram wprawy i ciężko jest wytłumaczyć jak to robię, choć próbowałam np. rodzince przy okazji literek :) Czytałam gdzieś jednak, że niektórym pomaga nacinanie tkaniny na zgięciach. Próbujcie. Może wam akurat ta technika podpasuje.
OdpowiedzUsuńtakie subtelne i delikatne są te gwiazdki, coś bajecznego :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam Aga z otwartaszuflada.blogspot.com
Ładne, delikatne :)
OdpowiedzUsuńZobaczyłam je na fb i zakochałam się! Niby nic takiego, ale cudnie połączyłaś takie pastelowe kolory i te kokardki - cudo!
OdpowiedzUsuńJeśli chodzi o zszywanie i marszczenie to zauważyłam, że nie warto zszywać "na ostro" tylko zrobić to lekkim łukiem, wtedy mniej się marszczy, cokolwiek by to było :)
Ślicznie się prezentują w tych pastelowych kolorkach :)
OdpowiedzUsuńŚliczne, takie przytulne :)
OdpowiedzUsuńSą przepiękne takie delikatne :o)
OdpowiedzUsuńJak zwykle zazdroszczę zazdrością najprawdziwszą talentu!
OdpowiedzUsuńPozdrowienia dla Mamusi, szybkiego powrotu do zdrowia!
Pozdrawiam Was cieplutko
Munia
Piękne te gwiazdeczki. Śliczne kolorki.
OdpowiedzUsuńPiękne rzeczy robicie :)
pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie :)
Hi, Many of our fans are looking forward to see pictures from excellent bloggers like you on world's 1st eyewear styling community plus.firmoo.com, could we have the honor to see you there?
OdpowiedzUsuńrozkoszne są te gwiazdki :-)))
OdpowiedzUsuńgdybym spróbowała uszyć pewnie by mi koślawa wyszła ;-)