Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literki. Pokaż wszystkie posty
29 maja 2013
{Literkowo}
Dziś dwa razy literki. Dla małego Kacpra i dla Jasia. Pierwsze to kolorowe szaleństwo, drugie spokojne wody jeziora ;) Ale co ja tam będę pisała. Pokazuję:
9 kwietnia 2013
{Dla siebie}
Doszłam ostatnio do wniosku, że muszę złapać oddech. Postanowiłam więc, że część ostatniego weekendu wykorzystam, żeby uszyć coś dla siebie. Stanęło na tildowym aniele, którego kiedyś szyłam dla mamy, a którego wciąż nie miałam czasu stworzyć sobie. No i w końcu się udało. Jest cały w bieli i błękicie, a co najważniejsze podziałał trochę jak takie SPA dla duszy, gdzie wyłączyłam prawie na maksa część myśląco-kreatywną i po prostu szyłam z nastawieniem, że jak coś nie wyjdzie, to i tak będzie to mój, słodko-nieidealny anioł, który będzie nas strzegł, gdy dzieje się źle lub pojawiają się ciemne chmury :) Przedstawiam Wam Jane:
Gdy na nią patrzę to z jakiegoś powodu przychodzą mi na myśl wakacyjne temperatury, plusk wody i relaks, więc to chyba dobrze ;)
A poniżej przestawiam Ksawerego, który powstał całkiem niedawno:
Pozdrawiam i życzę takiego SPA dla duszy wszystkim Wam szyjącym. Polecam szczerze :)
23 lutego 2013
{To i owo}
Pokazuję Wam kilka uszytych rzeczy, bez zbędnego pisania, bo weekendowy czas trzeba wykorzystać jak najlepiej :))
Literki dla Jasia :) Tym razem bez kokardek, za to w girlandowym stylu - na sznurku.
Literki dla Jonatana, których zdjęcie gdzieś mi posiało i nie pokazywałam ich wcześniej. Również poleciały za ocean.
Dawno nieszyty anioł łazienkowy, na zamówienie:
I wiosenne ptaszki:
Literki dla Jasia :) Tym razem bez kokardek, za to w girlandowym stylu - na sznurku.
Literki dla Jonatana, których zdjęcie gdzieś mi posiało i nie pokazywałam ich wcześniej. Również poleciały za ocean.
Króliczki dla małej solenizantki:
I wiosenne ptaszki:
Tyle na dziś. Lecę szyć ;)
Tags:
anioł,
dekoracje,
króliczki,
literki,
łazienkowy,
na ścianę,
pokój dziecięcy,
ptaszki,
tilda
5 lutego 2013
{Nikoś}
Szyłam ostatni literki do pokoiku Nikosia. Jego rodzice nie mogli się zdecydować, którą tkaninę wybrać na literkę O, więc uszyte zostały dwie, do wyboru. Ostatecznie wybrali wersję jasną. A wy babeczki, którą byście wybrały?
Poniżej zdjęcia, które dostałam od pani Marty, ze Słowacji. Maluchy (albo raczej ich mamy) szczególnie "upodobują" sobie ślimaczki :)
10 stycznia 2013
{Dla Martynki}
Jeszcze w grudniu napisała do mnie pani Asia, która poprosiła mnie o uszycie dekoracji do pokoju urządzanego dla Martynki. Poniżej wynik naszej współpracy :) Dekoracje w odcieniach bieli, turkusu i mięty.
Duże serce z pierwszą literką imienia, czyli M.
A poniżej zdjęcia pokoiku i dekoracji już na miejscu. Prawda, że ładnie? :)
Pozdrowienia serdeczne!
A już niedługo na blogu trochę wiosny w zimie, która postanowiła wrócić (aaaale śnieg mi za oknem pada). Myślę też o jakimś giveawayu, ale nie mogę się zdecydować co wam podarować :) Może podpowiecie?
Duże serce z pierwszą literką imienia, czyli M.
A poniżej zdjęcia pokoiku i dekoracji już na miejscu. Prawda, że ładnie? :)
Pozdrowienia serdeczne!
A już niedługo na blogu trochę wiosny w zimie, która postanowiła wrócić (aaaale śnieg mi za oknem pada). Myślę też o jakimś giveawayu, ale nie mogę się zdecydować co wam podarować :) Może podpowiecie?
6 listopada 2012
{Jeszcze nie zima}
Czas biegnie nieubłaganie. Zaraz będzie zima! Ale zanim przyjdzie, szyjące kobietki zakasają rękawy i będą szyły, szyły, szyły... Ja również szyję już w zimowo-świątecznym klimacie. Niedługo pojawią się na blogu i w sklepiku nowości, o które dopytujecie. Teraz jednak pokazuję szyjątka z ostatnich zamówień, które zrealizowałam.
Żyrafki pani Basi, szyte dla wnusia i wnuczki. Miały mieć nawiązujące do siebie stroje, jednak chciałam, żeby szczegóły je różniły. Mam nadzieję, że się udało:
A to komplecik do pokoju dziewczynek. Mała Lenka dostała swoje imię na ścianę oraz słodki igielnik.
Napiszę na koniec kilka słów o mamie, która cały czas cierpi z powodu kolana. Czeka ją rehabilitacja, później kolejny zabieg. A wszystko przez mały wypadek w pracy - kto by pomyślał? Nie jest jej do śmiechu, na dodatek nie może szyć, więc i hobby nie może poprawić jej nastroju. Przekażcie jej trochę dobrej energii, jeśli możecie. Pozdrawiamy!
Żyrafki pani Basi, szyte dla wnusia i wnuczki. Miały mieć nawiązujące do siebie stroje, jednak chciałam, żeby szczegóły je różniły. Mam nadzieję, że się udało:
A to komplecik do pokoju dziewczynek. Mała Lenka dostała swoje imię na ścianę oraz słodki igielnik.
Napiszę na koniec kilka słów o mamie, która cały czas cierpi z powodu kolana. Czeka ją rehabilitacja, później kolejny zabieg. A wszystko przez mały wypadek w pracy - kto by pomyślał? Nie jest jej do śmiechu, na dodatek nie może szyć, więc i hobby nie może poprawić jej nastroju. Przekażcie jej trochę dobrej energii, jeśli możecie. Pozdrawiamy!
1 października 2012
{Imiona i wypadki}
Długo nic nie pisałam, bo byłam kompletnie "zaszyta". Niestety nie tylko tworzenie zajmuje nas ostatnimi czasy. Mama miała ostatnio bliskie spotkanie z pechem, potknęła się i upadła na podłogę w pracy tak niefortunnie, że nieźle poobijała kolano. Myślała, że to po prostu stłuczenie, jednak okazało się, że to pęknięta łękotka i jeszcze szereg innych połączonych urazów. Później były trzy dni w szpitalu, zabieg, a teraz leży bidulka w domu i dopiero zaczyna jako tako poruszać się po mieszkaniu, oczywiście o kulach. Będzie tak pewnie jeszcze przez kilka miesięcy. Teraz trzymamy kciuki, żeby na kontroli wszystko wyszło dobrze. No i cieszy chociaż to, że odrobinę mniej boli. O szyciu na razie nie ma nawet mowy. Mamuś może co najwyżej planować co uszyje, gdy jej się poprawi :) Trzymajcie kciuki!
A ja pokazuję wynik, nie powiem, długich godzin szycia. Najwięcej zawsze mozolnej "roboty ręcznej" jest z literkami. Muszę jednak koniecznie wspomnieć, że ostatnio w szyciu wspiera mnie mój mąż! :) Ależ dumna jestem. Po malutku go zarażam, choć przed wypychaniem broni się ciągle jak może ;))
Powstało pięć słodkich imion, każde inne. Mogłam sama wybrać kolorystykę i tkaninki. Oto one:
Które imię wyszło najlepiej? Pozdrawiam wszystkich!
A ja pokazuję wynik, nie powiem, długich godzin szycia. Najwięcej zawsze mozolnej "roboty ręcznej" jest z literkami. Muszę jednak koniecznie wspomnieć, że ostatnio w szyciu wspiera mnie mój mąż! :) Ależ dumna jestem. Po malutku go zarażam, choć przed wypychaniem broni się ciągle jak może ;))
Powstało pięć słodkich imion, każde inne. Mogłam sama wybrać kolorystykę i tkaninki. Oto one:
Które imię wyszło najlepiej? Pozdrawiam wszystkich!
10 września 2012
{Ajajaj}
Sporo czasu minęło od ostatniego posta. Urwanie głowy mnie dopadło, a przy okazji klęska elektroniczna w postaci zgonu monitora, telewizora i dwóch zasilaczy. I niech mnie ktoś spróbuje przekonać, że to nie jest jakaś zmowa. W końcu jednak, biedniejsza o kwotę na zakup powyższych "ustrojstw" i bogatsza o chwilę spokojniejszego czasu, dobiłam do bloga i mogę pokazać kilka szyjątek wymodzonych i wcześniej, i później. Już nie piszę, pokazuję :)
Poniższe literki uszyte dla małej Marysi, zamówione przez panią Małgorzatę, która zapewniała mnie już kilka razy, że wie o mojej niewielkiej sympatii do koloru pomarańczowego i która nieświadomie spowodowała, że jakimś cudem w tym wydaniu ten kolor mi odpowiada :))
Poniższe literki uszyte dla małej Marysi, zamówione przez panią Małgorzatę, która zapewniała mnie już kilka razy, że wie o mojej niewielkiej sympatii do koloru pomarańczowego i która nieświadomie spowodowała, że jakimś cudem w tym wydaniu ten kolor mi odpowiada :))
Ślimaczek dla Szymka, dla którego szyłam wcześniej literki:
A to już zamówienie do kwiaciarni pani Sylwii, dwa wianki, sześć serc i dwa króliczki mamy:
A na koniec królikowa panienka, oczywiście szyta przez mamę, a zamówiona przez Ulę, która pięknie czaruje obrazem :)
Tyle na dziś. Pozdrawiam wszystkich ciepło!
16 sierpnia 2012
{Pan i pani}
Ktoś pytał w komentarzach pod ostatnim wpisem, co będę szyła. Pokazuję więc, co uszyłam :) Poniżej mix zrealizowanych zamówień.
Dla pani Aleksandry, literki nad łóżko do sypialni:
Dla pani Aleksandry, literki nad łóżko do sypialni:
Do tego stadko dekoracyjnych ptaszków :)
A to już zamówienie dla pana Arka, a właściwie prezent dla jego koleżanki. Żyrafka, która miała być ubrana tak samo jak owa koleżanka, na przesłanym do mnie zdjęciu stojąca na tle stadka żyraf. Cóż, za każdym zamówieniem kryje się jakaś historia :))
Nowy króliś w niebieskościach, którego uszyła mama i który już zdobył nowy dom.
A na koniec pocztówka z Paryża :) Pani Basia zawiozła, szytą przez mamę już dość dawno temu, małą myszkę aż do Francji. Skubana, trochę pozwiedzała ;) Była przy wejściu do ogrodów Tuilerie i na placu Concorde. W tle widać Wieżę Eiffla :) Szczęściara :)
Pozdrawiam wakacyjnych podróżników (zazdroszcząc w duchu ;))!
2 lipca 2012
{Ala i Szymek}
Pokazuję Wam zamówienie, które szyłam dla pani Małgorzaty. Literki układające się w napisy: Ala oraz Szymek. Ala - w prezencie dla córeczki znajomych i Szymek - dla synka. Kolorystyka Ali była wybrana przez rodziców i miała pasować do pokoju w kolorze zielonym - wedle życzenia, zamówienie zrealizowane. Szymek miał, być podobny do szytego już przeze mnie Tymusia, jednak miał się pojawić kolor brązowy, co też jak widać zostało wykonane :) Literki jutro polecą w Polskę. Mam nadzieję, że będą się podobały :)
Koniecznie muszę dodać, że pewnego popołudnia w wypychaniu literek do Szymka pomagały mi niespodziewanie moja teściowa i nastoletnia Zuzia, siostra mojego męża. Spontanicznie, z przygodami ;)), ale przyjemnie i jak widać skutecznie :)) Jak na pierwszy raz, poszło im super :))
19 kwietnia 2012
29 lutego 2012
{Wielka literka}
Dziś kolejna nowość - wielka różowa literka do pokoju malutkiej Luizy, która za kilka tygodni ma pojawić się na świecie. Trzymam kciuki, żeby wszystko poszło idealnie i pokazuję patchworkowy kawał litery :)
Jest wielgachna, ma 40-41cm. Wisi na koronce, ale może być też poduszką - taka jest przytulancka ;)
16 lutego 2012
{Tymusiowe}
Pokazuję dalszą część prezentu dla rocznego Tymusia. Przyznam, że pomarańcz to nie jest mój ulubiony kolor, jednak złagodzony przez zieleń i lniane beże wydaje się być bardziej przystępny :) Literki szyłyśmy z mamą. Jak myślicie, wyszły w porządku? (Powiesić równo literki na ścianie, nie posiadając dla każdej gwoździa, to niezłe wyzwanie ;))
Wiecie co? Strasznie tęsknię za wiosną, a tu nam się taka paskudna zima objawiła. Póki co szyję już wiosenno-tematycznie i zaklinam tę pogodę. Może się zawstydzi i podda ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)















































