Nazwa taka, bo kot, to jakoś tak zwyczajnie (a to niezwykły zwierz przecież), na dodatek z jakiegoś tajemniczego powodu u nas na koty mówi się kociksy. Bo tak i to taka oczywista oczywistość, że inaczej być nie mogło :))
Nie wiem, dlaczego nigdy nie szyłam kota. Mama uszyła kiedyś dwa kotki tildowe, ale poza tym nic. Nadrabiam więc :) Co myślicie?
Wszystkie dostępne są w sklepiku.
Przytulamy i pozdrawiamy!






