Nazwa taka, bo kot, to jakoś tak zwyczajnie (a to niezwykły zwierz przecież), na dodatek z jakiegoś tajemniczego powodu u nas na koty mówi się kociksy. Bo tak i to taka oczywista oczywistość, że inaczej być nie mogło :))
Nie wiem, dlaczego nigdy nie szyłam kota. Mama uszyła kiedyś dwa kotki tildowe, ale poza tym nic. Nadrabiam więc :) Co myślicie?
Wszystkie dostępne są w sklepiku.
Przytulamy i pozdrawiamy!







Rozkoszne kociaczki :)
OdpowiedzUsuń...pastelowe kociksy zapewne podbiją świat a wspólne zdjęcie mnie robroiło ;) super
OdpowiedzUsuńco za słodziaki!
OdpowiedzUsuńKociksy w sam raz do przytulania :)
OdpowiedzUsuńŚwietne są :)
OdpowiedzUsuńwięcej trzeba szyć! więcej!
OdpowiedzUsuńkociksy są mega :)
OdpowiedzUsuńAle słodkie te kociksy:) I takie radosne:)
OdpowiedzUsuńSuper :)
OdpowiedzUsuńBuziak :*
DECU Style
I loved! Congratulations! Kisses
OdpowiedzUsuń