Każdego roku o tej porze zastanawiam się co tym razem gra mi w duszy i jakimi kolorami udekorować dom na Święta. Rok temu postawiłam na biel, beż, błękit i turkus. W tym roku coś mi mówi, że będzie to czerwień i szarość. A przynajmniej tak mówi, jak widać, Janinka ;)
Uszyłam też kilka ślimaczków. Może wpadną Wam w oko na prezent dla kogoś bliskiego :)
A jakie kolory będą rządziły u Was? Jak byłam mała fascynowały mnie choinki inne niż u nas w domu :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prezenty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prezenty. Pokaż wszystkie posty
14 listopada 2015
11 grudnia 2014
{Świąteczne szycie}
Jak tam wasze mikołajowe warsztaty? U nas praca wre i powstają kolejne zamówione prezenty. Jeśli nadal szukacie inspiracji, zaglądajcie do sklepiku. Może coś wpadnie Wam w oko. Jeszcze jest czas wysyłkę przed Świętami.
Jak wiadomo, szewc bez butów chodzi, więc nie miałam jeszcze okazji uszyć czegoś dla siebie w klimacie gwiazdkowym, ale może uda się coś wykombinować na ostatnią chwilę. Dlatego na razie pokazuję to, co uszyłam dla Was :)
Dwie Janinki, ta różowa jest jeszcze dostępna w sklepiku :)
Kolorowe rybki, bo nikt nie powiedział, że muszą być tylko w marynarskich kolorach:
I rodzinka pastelowych myszek z wyszytymi inicjałami O, W i L (to chyba powinna być rodzina sówek, tak na marginesie :))).
Jak wiadomo, szewc bez butów chodzi, więc nie miałam jeszcze okazji uszyć czegoś dla siebie w klimacie gwiazdkowym, ale może uda się coś wykombinować na ostatnią chwilę. Dlatego na razie pokazuję to, co uszyłam dla Was :)
Żyrafka w baletowym tutu, tym razem w mięcie i różu:
Baletowy konik, w miecie i bieli:
Dwie Janinki, ta różowa jest jeszcze dostępna w sklepiku :)
Kolorowe rybki, bo nikt nie powiedział, że muszą być tylko w marynarskich kolorach:
7 stycznia 2013
{Czas}
Jak uszczęśliwić hendmejdowca vel. rękodzielnika? Są dwa wyjścia: albo podarować mu własnoręcznie wykonany prezent, albo materiały, z których sam będzie mógł coś wykonać :) Pokazać wam chcę jakie prezenty znalazłam pod choinką :)
Mama pomalutku wraca do zdrowia. W perspektywie jest niestety jeszcze przynajmniej pół roku lub rok rehabilitacji, ale przynajmniej jest trochę lepiej. Na tyle, że może na chwilę usiąść do maszyny i przy okazji poćwiczyć nóżkę. Zobaczcie co mama dla mnie wyczarowała. "Mieszki na orzeszki" - taka jest nazwa :)) Ten czerwony mieszek faktycznie miał orzeszki w środku. Do niego w komplecie podkładki pod kubek. Z kolei niebieskie mieszki powędrują do mojej łazienki, a w nich wylądują niesforne gumki i wsuwki do włosów.
A to już prezent od teściów. Zestaw nici w tęczowych kolorach. Powiem wam, że tego akurat nigdy za wiele :))
Przed Świętami udało mi się też wygrać zestaw nici włoskiej firmy Aurifil. Takich, od których ceny rozbolałaby mnie głowa, gdybym sama miała je kupić :)) Są świetnej jakości, kolorki są dość nietypowe, co w sumie jest dobre, bo nie wykorzystam ich od razu, tylko na specjalne okazje. Dłużej pocieszą oko :)
Uffff. Powiem wam, że końcówka roku była dla mnie mocno wyczerpująca. Za dużo działo się na raz. W sumie od okresu przed Świętami (przygotowania, wyjazdy, Sylwester, remanent, obowiązki) dopiero dziś zaczynam oddychać. Wracam do żywych :) I mam zamiar nadrabiać zaległości. Szyć mi się chce! :)
A jak tam u Was?
Mama pomalutku wraca do zdrowia. W perspektywie jest niestety jeszcze przynajmniej pół roku lub rok rehabilitacji, ale przynajmniej jest trochę lepiej. Na tyle, że może na chwilę usiąść do maszyny i przy okazji poćwiczyć nóżkę. Zobaczcie co mama dla mnie wyczarowała. "Mieszki na orzeszki" - taka jest nazwa :)) Ten czerwony mieszek faktycznie miał orzeszki w środku. Do niego w komplecie podkładki pod kubek. Z kolei niebieskie mieszki powędrują do mojej łazienki, a w nich wylądują niesforne gumki i wsuwki do włosów.
A to już prezent od teściów. Zestaw nici w tęczowych kolorach. Powiem wam, że tego akurat nigdy za wiele :))
Przed Świętami udało mi się też wygrać zestaw nici włoskiej firmy Aurifil. Takich, od których ceny rozbolałaby mnie głowa, gdybym sama miała je kupić :)) Są świetnej jakości, kolorki są dość nietypowe, co w sumie jest dobre, bo nie wykorzystam ich od razu, tylko na specjalne okazje. Dłużej pocieszą oko :)
Uffff. Powiem wam, że końcówka roku była dla mnie mocno wyczerpująca. Za dużo działo się na raz. W sumie od okresu przed Świętami (przygotowania, wyjazdy, Sylwester, remanent, obowiązki) dopiero dziś zaczynam oddychać. Wracam do żywych :) I mam zamiar nadrabiać zaległości. Szyć mi się chce! :)
A jak tam u Was?
7 grudnia 2012
{Bez różu}
Nazbierało mi się troszkę uszytych rzeczy, które zupełnie nie są różowe, co zaskakuje, bo zazwyczaj ten kolor gdzieś się przewija :) Co ciekawe, nie są również świąteczne. Taki post na przekór sezonowi, choć świąteczne dekoracje właśnie dziś umościłam gdzie się da. Niektóre zwierzaki pojechały w świat, inne są dostępne w sklepiku, więc zapraszam na prezentowe polowanie :)
Poniżej ślimaczki, dobre na każdą porę roku :))
I na koniec żyrafka na razie bez właściciela. Może skusi się jakiś prezentoposzukiwacz :)
Poniżej ślimaczki, dobre na każdą porę roku :))
Żyrafka dla pani Agnieszki, na wzór żyrafek dla pani Basi. Nie przepadam za odtwarzaniem szyjątek, więc zawsze coś tam staram się zmienić.
A jak tam u was? Szyjecie typowo świątecznie, czy zupełnie nie? Pozdrawiam wszystkich!
18 maja 2011
{Kochanej Mamie}
Zbliża się dzień, który od przedszkola był naznaczony laurką lub pomocą mamie w domu. Do dziś pamiętam, że zawsze coś starałam się narysować, zrobić, czasem kupić, jednak myślę, że mamie powinno się podarować coś od serca, a jeśli potrafimy sami zrobić jakąś rzecz, to jeszcze lepiej.
A skoro od serca, to powstało to, co pierwsze przyszło mi do głowy. patchworkowe serca z dedykacją - zrobione przeze mnie oraz serca z kokardą przypominające pudełka czekoladek zrobione przez mamę. Uwaga, będzie dużo zdjęć :)
Zaserduszkowałyśmy się po uszy :) Jeśli ktoś ma ochotę na takie serce, to proszę pisać :) Byle szybko, żeby zdążyło dotrzeć na czas.
A skoro od serca, to powstało to, co pierwsze przyszło mi do głowy. patchworkowe serca z dedykacją - zrobione przeze mnie oraz serca z kokardą przypominające pudełka czekoladek zrobione przez mamę. Uwaga, będzie dużo zdjęć :)
Zaserduszkowałyśmy się po uszy :) Jeśli ktoś ma ochotę na takie serce, to proszę pisać :) Byle szybko, żeby zdążyło dotrzeć na czas.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






































