Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szycie dla domu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szycie dla domu. Pokaż wszystkie posty

28 maja 2012

{Mamuś}

Ach ta moja mamuś. Nie mogłam wcześniej pokazać Wam, co dla niej zmajstrowałam, bo oczywiście od razu by to na blogu zobaczyła. Dziś więc pokazuję dwa komplety truskawkowych łapek kuchennych (jeden dla mamci, drugi dla teściowej) oraz dwa woreczki ze smakowitą zawartością - ciasteczkami z ciasta francuskiego, z budyniem i rabarbarem, które piekliśmy z mężem. Tak się całość prezentowała :)


 Buziole dla wszystkich mam, no i dla mojej, najważniejszej! :)

29 lutego 2012

{Wielka literka}

Dziś kolejna nowość - wielka różowa literka do pokoju malutkiej Luizy, która za kilka tygodni ma pojawić się na świecie. Trzymam kciuki, żeby wszystko poszło idealnie i pokazuję patchworkowy kawał litery :)


Jest wielgachna, ma 40-41cm. Wisi na koronce, ale może być też poduszką - taka jest przytulancka ;)

12 października 2011

{Dyniowato}

Wiecie co? Nie znoszę jesieni. Nie znoszę jak nie wiem co! Ten deszcz, zimno, brak słońca (chyba to najgorsze), przeziębienia, a co za tym idzie przygnębienie. Uuuuuch. No ale cóż. Nie da się inaczej. Dziś przyznam jednak, że jesień mamy ładną (ale tylko dziś ;)) i mimo przelotnych opadów jest sporo słońca, dzięki czemu mogłam pstryknąć kilka fotek.
Przez to, że jesień to nie moja ulubiona pora roku, nie przepadam też jakoś za dekoracjami z nią związanymi, tak samo jak za halloweenowymi. Zainspirowana jednak prześlicznymi materiałowymi dyńkami, które pokazała na swoim blogu Danielle (jest tutorial, więc same możecie takie sobie uszyć), skusiłam się na cztery dynie w różnych rozmiarach. Taka odmiana od standardowych kolorów w moim otoczeniu :)


A z tej dużej oczywiście wyczaruję jakieś smakowitości. Była już zupa i dynia pieczona. Czas na duszoną :)

10 czerwca 2011

{Re-worek}

Przedstawiam wam Re-worki, czyli worki na reklamówki :)
Do ich stworzenia zainspirowały mnie stworzone przez ciocię mojego męża szydełkowe woreczki na właśnie takie marketowe jednorazówki, które zazwyczaj pałętają się po przyniesieniu ze sklepu. Mimo używania przeze mnie toreb materiałowych, zawsze i tak przyczepi się jakaś reklamówka. I mimo, że są tak mało ekologiczne, to najczęściej się je zbiera i upycha gdzieś w szufladach, bo są niezastąpione, gdy np. trzeba zabrać ze sobą do walizki buty lub w innych przypadkach, gdzie szkoda byłoby brudzić tkaninowych torebek

Re-worek więc jest sposobem na przechowywanie reklamówek, ale jednocześnie może też zdobić. Jeśli nawet nie kuchnię, to np. szafę - zawsze miło jest zajrzeć do środka i uśmiechnąć się na widok kolorowej rzeczy. Mama i babcia już takie testują u siebie :) Ja też nie narzekam, więc dlaczego nie miałabym się tym podzielić z innymi?

Napiszę jeszcze o nazwie :) Bo i jak nazwać coś takiego? Reklamowiec, Reklamownik, Reklamojad...? Cała rodzina myślała mało skutecznie, aż w końcu ja wpadłam na Re-worek. Re, bo reklamówki oraz Re bo Re-cykling :) No i brzmi podobnie do Faworek :D Podziwiajcie poniżej.

 Powyższy to moja własność. Ach ten kunszt hafciarski :D

Trzy pozostałe są do kupienia na Allegro :) Zapraszam.