Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mięta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mięta. Pokaż wszystkie posty

2 lutego 2016

{Kolorowe niebo}


Kolorujemy niebo. Koniec z szarością! Łapcie chmurki i gwiazdki, których trochę się nazbierało :) Niektóre już od dawna zdobią jakieś dziecięce pokoiki, inne można jeszcze przygarnąć.


Gwiazdki z liskami :))

I inne:


21 kwietnia 2015

{W końcu wiosna}

Pięknie jest za oknem, aż miło popatrzeć jak słońce zagląda do domu. Nareszcie! Aż chce się zmian, nowości, pomysłów, energii. Tylko czas pędzi i nie daje odetchnąć. Nie wiem na przykład, gdzie zniknęły mi ostatnie dwa miesiące. Najpewniej szukać by ich trzeba pod górą pracy i obowiązków, przeplatanych nitkami, szpilkami i tkaninami. Tak myślę ;) Plus jest taki, że powstało sporo rzeczy. Na przykład pokaźna ilość Janinek. Pokażę je Wam, bo w sumie o to tutaj przecież chodzi :)

Wyzwaniem było dla mnie zamówienie pani Kseni. Miałam uszyć cztery aniołki, które na dodatek miały być w strojach gimnastycznych (getry i body). Włosy aniołków miały odpowiadać włosom osób ze zdjęcia, czyli pań nauczycielek i córeczki pani Kseni. Trudnością było zrobienie czegoś cieszącego oko z dość skąpej garderoby :)


Kolejne dwie Janinki pojechały do Francji. Musiały być takie same, żeby siostry nie miały się o co kłócić :))


Uszyłam też Janinkę miętowo-różową:


I Janinkę z romantyczną kokardką z koronki :) Ta jest jeszcze dostępna w sklepiku.
 

Mama też nie leniuchowała ;) Uszyła na przykład króliczka w mięcie i różu, z torebką z szydełkowym serduszkiem:

Pozdrawiam Was serdecznie i zmykam :)

9 lutego 2015

{Mięta i róże}

Hm, no dobrze, należało mi się. Skoro dostałam już ochrzan od jednej z zamawiających u mnie osób, że za rzadko wstawiam zdjęcia uszytych rzeczy, to musiało być źle :)) No i faktycznie, data poprzedniego wpisu nie kłamie. Tyyyle czasu, ale i tyyyyle szycia. Musicie wiedzieć, że jak nic nie piszę i nie pokazuję, to na 99% jestem zakopana w pracy. Ewentualnie choruję, co ma miejsce teraz (jakieś wirusisko mnie dopadło przebrzydłe). Ale nie tłumaczę się już dłużej. Pokazuję co uszyłam!

Kwiatuchy mają wzięcie, chcecie je dla swoich maluchów (i nie tylko), powstały więc i pojechały w świat takie:

Miętowo-różowo-różana:


Miętowo-różowo-turkusowa:



i miętowo-szara:


Uszyłam też girlandę, która jest jeszcze dostępna w sklepiku:


Żyrafkę w różowym tutu:


I wiosenne ptaszki (większość dostępna):


To tylko część uszytych maleństw. Niedługo wstawię kolejną porcję :) A tymczasem życzę Wam zdrówka, bo mi obecnie przydałoby się go trochę więcej.

19 grudnia 2013

{Romantycznie}

Podczas jednego z jarmarków poznałam panią Maję, której tak spodobało się to, co szyjemy, że już kilkukrotnie do nas wracała. Tak było i tym razem, kiedy poprosiła mnie o uszycie między innymi nietypowej poduszki, którą będzie mogła wykorzystać na potrzeby swojego własnego sklepiku. Miało być romantycznie, różowo, miętowo, turkusowo. Czyli tak jak lubimy :)


Do kompletu powstały też igielniki. Przesłodkie.


Podążając romantycznym nurtem, pokażę też zestaw ślimaczkowy, który zapodziałam gdzieś po drodze, a który szyłam na zamówienie już jakiś czas temu, w wielkim pośpiechu gdzieś pomiędzy zamówieniami, bo był pilnie potrzebny :))


 Ot, taka odskocznia od wszędobylskiej świątecznej czerwieni :)