Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jarmark. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jarmark. Pokaż wszystkie posty

9 września 2013

{Wspomnienia}

Jakiś czas temu ponownie odwiedziliśmy Ostródę. Spotkanie miało nazywać się jarmarkiem, jednak zapowiadana pogoda skutecznie odstraszyła innych wystawców. Była nas garstka, jednak okazało się, że pogoda wcale nie była taka zła (poza jednym momentem, kiedy chciało nas zwiać ;)), a i odwiedzający stoisko byli przesympatyczni. Warto było pojechać dla tych ciekawych rozmów, supersympatycznych klientów i współwystawców. Szczególnie miło było słychać opowieści pani tworzącej biżuterię, która wcześniej haftowała, szyła kreacje i miała sporo ciekawych perypetii. Serdecznie pozdrawiamy :) "Było nas trzech", czyli ja, mąż i mama, więc było też zabawnie :) Wszystkim dziękujemy za miłe słowa i niech nasze szyjątka pięknie zdobią i służą zabawie.

Pokażę wam nasze stoisko i tradycyjnie kilka fotek Ostródy. Co do zawartości stoiska, muszę podzielić to, co poszyłyśmy na kilka postów, bo trochę zbyt długo trzeba by przewijać stronę ;)



Moje pluszaczki! Do plecaka, do torby, dla małego przedszkolaka, dla nieśmiałego pierwszaka, na pierwszą wizytę u lekarza, na szczepieniu, w szpitalu, lub po prostu po to, żeby mieć miękkiego przyjaciela. Polecam :) Część jeszcze do złapania w sklepiku.


 Sporo nowości, które niedługo pokażę :)


 I ostródzkie nabrzeże:

 


No i część nowości z bliska (troszkę się nazbierało):

 
 

Ufff. Na pierwszy raz to tyle :) Zapraszam do sklepiku, jeśli macie ochotę. Co myślicie o stoisku?

25 czerwca 2013

{Jarmark Morski}

Byliśmy w ten weekend na Pierwszym Jarmarku Morskim w Ostródzie :) Decyzja była mocno spontaniczna. O imprezie dowiedziałam się we wtorek, w czwartek się zdecydowałam. Nie było więc zbyt dużo czasu na przygotowania. Nie mamy jeszcze zbyt długiej historii "wystawienniczej", więc trzeba też było zainwestować w stolik, a co za tym idzie w parasol, bo perspektywa siedzenia cały dzień w mocnym słońcu nie była zbyt kusząca. No i pojechaliśmy :) Znaleźliśmy nasze miejsce, rozstawiliśmy się i zadowoleni czekaliśmy na rozpoczęcie jarmarku. Okazało się jednak, że byliśmy podzieleni na dwie części jeśli chodzi o lokalizację. Większość stoisk stało dalej od nas, w związku z tym dostaliśmy propozycję przeniesienia stoiska, tym bardziej, że było jeszcze trochę miejsca w tej drugiej części. Uch, moja "wystawka" musiała być rozmontowana i przeniesiona dalej. Na szczęście obyło się bez większych zawirowań. Poniżej możecie zobaczyć nasze dwie lokalizacje. Pierwsza miała lepszy widok, ale co to za frajda siedzieć samemu :)


Zbliżenie na nasz kramik:


Trochę migawek z samego jarmarku:


I trochę ostródzkiego nabrzeża:


A Wy odwiedzacie jarmarki? Lubicie robić zakupy w takich miejscach? A może sami się na nich rozstawiacie z własnym rękodziełem?
P.S. Przypominam o konkursie z poprzedniej notki. Żaglówka i rybki czekają :)

3 kwietnia 2012

{Debiuty}

Przyszedł czas i na nas, żeby zadebiutować pozablogowo. Dobrą do tego okazją był II Jarmark Wielkanocny w Nowym Mieście Lubawskim, który odbył się w niedzielę 1 kwietnia. Miasteczko małe, ale ludzie z pomysłem i to się liczy! :) Jak na złość straszyła nas zła pogoda i tylko trzymałyśmy kciuki, żeby nie padało. Wysłuchał nas ktoś na górze, ale wiatru nie poskąpił, w wyniku czego fruwało wszystko to, co mogło :) U nas, pół biedy, fruwał tylko obrus i chorągiewki. U innych niestety zdarzało się, że fruwały prace, a nawet i większy kaliber, o czym za chwilę.

Jarmark był skierowany do rzemieślników, uprawiających rękodzieło, ale również producentów ozdób wielkanocnych, zabawek itd. Jak za chwilę zobaczycie, rządziły stoiska grupowe, np. świetlice, koło gospodyń wiejskich, warsztaty terapii zajęciowej. Kolory i asortyment to w większości dobrze znane odcienie żółci i zieleni, wszechobecne jajeczka, kwiatki, baranki, zajączki. Było też sporo biżuterii. My, z naszym cukierkowo-pastelowym stoiskiem na pewno wyróżniałyśmy się chociażby samymi kolorami ;) Debiut uważamy za zaliczony i jak z mamą zauważyłyśmy, nie było osoby która nie uśmiechnęłaby się mijając nasze stoisko. Misja wykonana! A jak serce rośnie na taki widok :) Tyle komplementów, tyle zachwytów, dostałyśmy nawet zaproszenie na wystawę i oczywiście na Jarmark Bożonarodzeniowy - zobaczy się :) A teraz koniec pisania i przedstawiam fotorelację :)

Tak prezentowało się nasze stoisko:


Ręcznie malowana przeze mnie tabliczka z logo:


A tak wyglądały inne stoiska:



Nie obyło się bez wypadków. Wiatr nie ułatwiał jarmarkowania:


Dostałyśmy pamiątkowy certyfikat:


 A tak wyglądała próba generalna naszego stoiska ;)


Ufff... wyczerpująca fotorelacja. Mam nadzieję, że przyjemnie się oglądało :) Pozdrawiam wszystkich i zapraszam do naszego sklepiku (link po prawej). Zapraszają anioły, szaraczki, robaczek i inne szyjątka:)