Dziś debiut okładkowy. Pani Ania po raz kolejny napisała do mnie z wyzwaniem. Tym razem poprosiła mnie o uszycie okładek na książeczki zdrowia dla swoich córeczek. Zawsze chciałam uszyć okładki, nawet kiedyś popełniłam jedną, ale zazwyczaj brak mi czasu na eksperymenty. Tym razem jednak miałam motywację. Powstały więc personalizowane okładki, z pierwszymi literami imion dla Niny i Łucji. Moja ulubiona tkanina to ta w leśne zwierzęta. Kupiłam ją kiedyś i trzymałam na specjalną okazję, bo szkoda było ciąć. Przyszedł jednak odpowiedni moment :)
Przy okazji przesyłam Wam trochę koloru i pozytywnej energii. U mnie piękne słońce, nie może więc być inaczej :)
A to wzór okładki, którą uszyłam dla siebie:
Na koniec śpioszek, uszyty na prezent dla przyjaciółki pani Marty:
Pozdrawiam wszystkich słonecznie!
ale super te okładeczki...
OdpowiedzUsuńile kosztuje taka okładeczk na książeczkę??? Prosze o wiadomość, mój mail: katerina@kwiatynaslub.com.pl
Usuńsuper tez wlasnie myslalam zeby takowa popelnic na ksiazeczke mej coreczki :)
OdpowiedzUsuńpodobają mi się te okładki, bardzo mi się podobają
OdpowiedzUsuńpozdrawiam Cię serdecznie
Aga z otwartaszuflada.blogspot.com
okładeczki są słodkie i śpioszek śliczny
OdpowiedzUsuńBardzo ładne!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Dokładnie nad tym samym siedzę ! Twoje są śliczne :)
OdpowiedzUsuńPiękne tkaniny, kolory. Okładki są przepiękne
OdpowiedzUsuńŚliczne są te okładki :D
OdpowiedzUsuńsuper prace!
OdpowiedzUsuń