Chodziły za mną aniołki z mojej serii Lovely Kitchen, które już kiedyś uszyłam i widzieliście je tu w dwóch kolorach. Obydwa powędrowały w Polskę. Męczyły mnie kolory, męczyły pomysły, aż w końcu im uległam i uszyłam kolejne. Tym razem trzy :) Pokażę je Wam w najbliższych dniach. Dziś na początek anioł zielono-różowy, ze znanym już i rysowanym przeze mnie motywem czajniczka. Mój mąż określił go jako tego "najbardziej sexy" :D ;) Poniżej więc "sexy" rudzielec :)
Aniołka szukajcie w sklepiku, jeśli wpadł Wam w oko :)
superaśne:)
OdpowiedzUsuńpiękna ^^
OdpowiedzUsuńcudowna lala !
OdpowiedzUsuń:):):)
Jaki cudny blog! Muszę tu zostać i przeczytać poprzednie posty, z pewnością mi się to przyda, bo ja dopiero zaczynam zabawę w blogowanie, Tildowanie itd...
OdpowiedzUsuńMISTRZOSTWO ŚWIATA ;-)
OdpowiedzUsuńPrześliczny anioł !
OdpowiedzUsuń