1 czerwca 2011

{Piwonie}

W niedzielę miałam imieniny. Postanowiłam ich w tym roku nie obchodzić, ponieważ mimo, że bardzo lubię swoje imię, uważam, że bardziej osobistym świętem są urodziny i czuję się bardziej z tym dniem związana. Okazało się, że bliscy mieli co do tego inne plany :) Przyszli teście i odwiedziłam swój rodzinny dom, gdzie między innymi dziadek sprawił mi taką oto pachnącą przyjemność - przepiękny bukiet piwonii ze swojego ogrodu. Obecnie rozłożyły kule kwiatów i wyglądają prześlicznie. A jak pachną :) Od teściów dostałam róże, więc trzeba powiedzieć, że maj w tym roku faktycznie wypadł kwitnąco :)


Strasznie podobają mi się faktury, jakie maluje natura. Delikatne płatki...


I wciąż pachną... :)

3 komentarze: