30 stycznia 2012

{Na tablicy}

Postanowiłam podzielić się z wami miejscem pełnym inspiracji. Na pewno niektóre z was widziały już Pinterest. Są też pewnie takie, które pierwszy raz słyszą o czymś takim. Pomyślałam, że napiszę coś więcej, żebyście tak jak ja zostały wciągnięte w niekończące się możliwości i inspiracje, bo jak by nie było, w grupie raźniej ;)

Pinterest to w założeniu wielka tablica z przypiętymi zdjęciami, w rodzaju tych tablic korkowych, na które przypinamy wycięte czy wydrukowane fotki z tym, co nas inspiruje, co się podoba, o czym marzymy, itd. Pinterest idzie dalej i zamiast jednej tablicy z ograniczonym miejscem, mamy możliwość stworzenia tylu tablic, na ile mamy ochotę i przypięcia nieskończonej ilości inspirujących zdjęć. Na dodatek, tablice możemy dzielić z innymi, a jeśli komuś spodoba się nasza "pinezka", może przepiąć ją także na swoją tablicę. Analogicznie, my możemy zabierać inspiracje od innych do siebie.


Fajną sprawą jest to, że możemy w bardzo szybki sposób, podczas przeglądania netu, przypiąć zdjęcie na naszą tablicę. Wszystko dzięki przyciskowi, który umieszcza się na pasku przeglądarki. Dla mnie rewelacja :)

Dla mnie najfajniejszą sprawą jest to, że można mieć tablice podzielone tematycznie i wszystkie inspiracje ma się pod ręką, bez przekopywania katalogów na komputerze. I tak, od wczoraj, zmajstrowałam 14 tablic i przepięłam/podpięłam nieskończoną ilość zdjęć. Mam milion pomysłów i zrobiłabym 3/4 rzeczy, które widziałam :) Niestety, Pinterest ma jedną wadę - cholernie uzależnia, więc dawkujcie z umiarem :)

Żeby korzystać z Pinterestu, trzeba poprosić o przyjęcie do tego zacnego grona, poprzez kliknięcie "Request invite" na stronie głównej. Niestety wiąże się to z dłuższym oczekiwaniem. Jedni czekają kilka dni, inni kilka tygodni. Ja czekałam 3 dni. Jest jednak szybszy sposób dostania się na Pinterest - możesz dostać zaproszenie od znajomego. Znalazłam dwie osoby, które na blogach deklarowały chęć wysłania zaproszenia, jednak moja prośba pozostała bez odpowiedzi. Szkoda. Jednak ja pomyślałam, że nie będę taka i jeśli macie ochotę dostać zaproszenie - śmiało do mnie piszcie (komentarze, mail). Postaram się wysyłać zaproszenia i mam nadzieję, że niedługo będzie nas tam więcej :)

Zapraszam do mnie:
Follow Me on Pinterest

12 komentarzy:

  1. Oooo jestem bardzo chetna na zaproszenie:)od dluuugiego czasu przegladam pinterest ale jakos nie wpadlam aby zalozyc tablice;) hehe i ciagle zapisywalam zdjecia na kompie a potem zapominalam gdzie sa;P bede bardzo wdzieczna;) moj mail (gdyby bylpotrzebny): gwinoic@o2.pl
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam właśnie napisać w poście, że mail będzie potrzebny :) Zaraz wyślę ci zaproszenie.

      Usuń
    2. Powoli moja kolekcja powieksza sie:) nie musze przynajmniej zapisywac na kompa:) wszystko mam w 1 miejscu... jednym slowem Dzieki:)

      Usuń
  2. Nie słyszałam o tym jeszcze, ale pomysł jest fantastyczny :D Wczoraj spędziłam pół wieczora na tej stronce... Bardzo wciągające ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też bardzo proszę o zaproszenie. Świetny sposób na bycie blisko ze swoimi inspiracjami :) i mieć je zawsze blisko.
    Mój mail agata.bernacka@wp.pl

    pozdrawiam,
    agata

    OdpowiedzUsuń
  4. Znalazłam Cię na Pinterest właśnie! co za blog!! Piękne rzeczy tworzysz! Och i ach, jestem pod wrażeniem talentu!:)

    Będę wdzięczna za wysłanie zaproszenia, do tej pory byłam tylko obserwatorem serwisu, nie moge sie doczekać na odpowiedź na moje zgłoszenie :( może pomożesz? Będę wdzięczna!

    info@bitedelite.pl

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czy ja również mogę poprosić o zaproszenie?
    Świetny blog, bede tu często zaglądała.

    OdpowiedzUsuń
  6. OOOO! To i ja :) bagraga@interia.pl. Wracam do podglądania Twojego bloga, bo jestem tu po raz pierwszy i bardzo mi się spodobał :) Pozdrawiam i zapraszam do siebie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Madziu czy ja tez mogłabym prosić o zaproszenie: kroliczachata@gmail.com, wysyłałam requesta już kilkakrotnie w ciągu 2 m-cy i niestety bez odpowiedzi :(
    Twój blog przejrzałam już kilka razy i za każym razem zachwyca mnie coś nowego :)

    OdpowiedzUsuń