Od dawna chciałam zrobić coś, co witałoby gości dobrym słowem. Nie mam na przedpokoju zbyt dużej powierzchni do zagospodarowania (zresztą jeszcze nie jest zagospodarowany tak jak bym chciała), więc postanowiłam zrobić anioła, który będzie w rękach trzymał tabliczkę z napisem "Welcome". Teraz muszę tylko mężusia zmusić do wywiercenia dziury na haczyk (a ściany mamy cholernie twarde). Przy okazji powstały też trzy inne anioły, dwa witające, a jeden opiekuńczy. Oczyma wyobraźni widziałam go nad łóżeczkiem jakiejś małej dziewczynki. Dwa znalazły już dom, różowy jeszcze go poszukuje. Oto one:
Gdybyście mieli wybierać, to który? :)
Witaj! ja bym obstawiała tego w popieli;-)
OdpowiedzUsuńa mnie jakoś wpadł w oko aniołek w fiolecie.
OdpowiedzUsuńWszystkie są super,ale najbardziej mnie zauroczył anioł w szarościach :)
OdpowiedzUsuńA ja nie potrafię się zdecydować. Każdy ma swój charakter.
OdpowiedzUsuńA mnie się podoba ten różowy. Aż mi żal, że nie jestem małą dziewczynką...:)
OdpowiedzUsuńPieknie tu u Was, będę zaglądać.
pozdrawiam cieplutko,
Michasia
Różowy mnie również najbardziej się podoba :)
OdpowiedzUsuń