30 października 2012

{Okularnica}

Mój wzrok zaczął się pogarszać jeszcze w podstawówce. Zapewne trochę w spadku po tacie, a trochę od wieczornego czytania. Od czwartej klasy nosiłam okulary, w liceum odkryłam soczewki, które były wybawieniem i od tego czasu nieprzerwanie je noszę, zmieniając na okulary rano, wieczorem i w sytuacjach wyjątkowych. Stąd też moje obecne okulary mają lekko "nieaktualne" szkła i nie są zbyt wyjściowe. W domu się nie zgubię przecież, pomimo sporej wady wzroku :), no i jak to zwykle bywa, zawsze są inne wydatki, nie ten czas, nie to miejsce, żeby wyłożyć pieniądze na nowe szkła.

Zaskakująco, bo nie wiem jaki los mógł to zaplanować, otrzymałam jakieś 2 tygodnie temu e-maila od pracownika firmy Firmoo. Odruchowo wrzuciłam go do spamu, bo przez myśl mi nie przeszło, że mail może zawierać coś istotnego. W ostatniej chwili przed usunięciem z kosza coś mnie tknęło. Otworzyłam, zrobiłam przeszukanie w necie i tak oto stałam się posiadaczką nowych okularów! A skoro jest wykrzyknik, to znaczy, że warto czytać dalej :))

Firmoo, to sklep internetowy, sprzedający okulary w sieci. Ktoś powie, że to bzdura jakaś, bo jak można dobrać oprawki i odpowiednie szkła przez internet? Samej ciężko było mi w to na początku uwierzyć, ale okazuje się, że można. Co więcej: są tego pewne zalety!
  • Najważniejsza zaleta to chyba to, że poprzez wgranie swojego zdjęcia, można założyć każde oprawki prezentowane w sklepie i zobaczyć, jak będzie się w nich wyglądało. Dodatkowo dokładne wymiary i zdjęcia z bliska pomagają w wyborze. Ja na przykład porównałam szerokość swoich starych oprawek z wymiarami podanymi na stronie i dzięki temu nie wybrałam oprawek, które byłyby dla mnie za niskie, czyli również niewygodne w noszeniu. Minusem jest, tu uwaga do Firmoo, że u mnie dopasowywanie działało bezbłędnie, ale już na komputerze teściowej nie można było skutecznie wczytać zdjęcia z komputera. Gdy ja zalogowałam się na swoje konto, moje zdjęcie działało i można było kombinować, więc w razie czego nie zrażajcie się i próbujcie do skutku lub na innym komputerze.
  • Kolejna zaleta: ceny. Ciężko uwierzyć, ale nawet za 8-10$, czyli ok. 25-33zł można wybrać sobie modne oprawki. Ja musiałam się długo zastanawiać, bo zdecydowanie jest z czego wybierać.
Żeby wybrać okulary, trzeba mieć oczywiście aktualną receptę. Trzeba również znać rozstaw źrenic. Jeśli na recepcie tego nie podano, można samemu ten rozstaw zmierzyć. Strona prowadzi krok po kroku jak to zrobić. Jeśli czegoś nie wiemy, można też zapytać konsultanta.

A teraz chyba najlepsza rzecz. Firmoo prowadzi akcję promocyjną Free for First-time Buyers program dla nowych klientów. W ramach tej akcji każdy nowokupujący dostanie okulary za darmo, płacąc tylko za dostawę, a ta wynosi aktualnie dla Polski 18,75$, czyli jakieś 60zł. W tej cenie są oprawki + szkła! Nie wiem jak wy, ale ja uważam, że nawet gdyby miało się okazać, że takie okulary ponoszę rok, to i tak nigdy nie kupię za tą cenę oprawek i szkieł w Polsce, a ryzykuję tylko tym, że może się okazać, że okulary ponoszę o wiele dłużej.

Tak więc wygląda moje ryzyko :)


Chciałam mieć inne, niż do tej pory (z cienkimi oprawkami, z regulowanymi "noskami", soczewki szklane). Mam więc szkła plastikowe i grube czarne ramki. Okulary są bardzo lekkie. Na początku nie mogłam się przyzwyczaić ani do tej lekkości, ani do tego, że coś czarnego ogranicza moje pole widzenia. Po kilku dniach jest znacznie lepiej. Na minus wpisałabym to, że nie ma regulacji na środku nosa, więc okulary lekko mi opadają, ale zostałam uświadomiona, że jest to bolączka wszystkich oprawek tego typu. Następnym razem będę wiedziała :)


W komplecie dostałam solidny futerał, saszetkę oraz zestaw "zrób to sam w razie czego" ;), zawierający śrubokręt i śrubki. Widziałam na innych blogach, że ludzie wybierający okulary z noskami, otrzymują takie noski w zapasie.


Okulary leciały do mnie z Chin, pocztą lotniczą, całe 3 dni, co zaskoczyło nawet listonosza :)
Dodam, że jeśli nie nosicie okularów korekcyjnych, możecie kupić okulary przeciwsłoneczne, również w ramach promocji.

A na koniec ostatnie "podrygi" jesieni na blogu :)


Pozdrawiam Was, jeszcze słonecznie!

3 komentarze:

  1. Bardzo ładne dynie:)

    Oprawki też bardzo twarzowe:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja bym jednak się bała. zawsze pesymistycznie patrzę na wysyłkę aż z takich zakątków świata :( jeszcze do tego ta nasza poczta, która rzuca wszystkimi paczkami na lewo i prawo - zdecydowanie nie. aczkolwiek podoba mi się ta cena. jednak z drugiej strony wolę iść bezpośrednio do optyka, po przymierzać niekończącą się ilość oprawek i dopiero zdecydować. jednak muszę poczuć to na własnej skórze.
    podobają mi się te okulary, uwielbiam grube oprawki - są świetne, a jeszcze jak są one w kolorowej kompozycji to klękajcie narody - trzeba to mieć.
    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super dynie, a i gruszki wyglądają soczyście :)

    OdpowiedzUsuń