Nazbierało mi się troszkę uszytych rzeczy, które zupełnie nie są różowe, co zaskakuje, bo zazwyczaj ten kolor gdzieś się przewija :) Co ciekawe, nie są również świąteczne. Taki post na przekór sezonowi, choć świąteczne dekoracje właśnie dziś umościłam gdzie się da. Niektóre zwierzaki pojechały w świat, inne są dostępne w sklepiku, więc zapraszam na prezentowe polowanie :)
Poniżej ślimaczki, dobre na każdą porę roku :))
Żyrafka dla pani Agnieszki, na wzór żyrafek dla pani Basi. Nie przepadam za odtwarzaniem szyjątek, więc zawsze coś tam staram się zmienić.
I na koniec żyrafka na razie bez właściciela. Może skusi się jakiś prezentoposzukiwacz :)
A jak tam u was? Szyjecie typowo świątecznie, czy zupełnie nie? Pozdrawiam wszystkich!
Nie przepadam za zielonym, ale ten zielony ślimak spodobał mi się okrutnie :-)
OdpowiedzUsuńŚlimaki z rogami :DD
OdpowiedzUsuńmoim faworytem jest turkusowy ślimaczek - cudny
OdpowiedzUsuńślimaczki wyglądają tak cudnie-leniwie. Zupełnie jak ja :P
OdpowiedzUsuńcaracoles de competicion"" saludos
OdpowiedzUsuńUroczo,uwielbiam te ślimaczki♥A ja szyję świąteczne prezenty...pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń