No nie no, zima stwierdziła, że skoro się tak ociągała, to teraz wejdzie z przytupem. Za oknem, od wczoraj cały czas pada śnieg i nie zapowiada się, żeby miał przestać. Może to jeszcze nie tragedia, ale taki przeskok z wiosennych prawie temperatur to spore zaskoczenie. Co zrobić, skoro już o wiośnie marzę? Ptaszki uszyłam :) Podzielę się kolorem z wami :)
Ślimaczki tez powolutku wyciągają poduchy do wietrzenia ;)
Ptaszki i ślimaczki dostępne w sklepiku, dla tych którzy też wiosnę już czują :)
Sliczne kolorki :) U mnie zielono i do tego wyjatkowo slonko sie pokazalo :) Pozdrawiam Agnieszka
OdpowiedzUsuńŚlimak jest cudny :) pomyśl o takim w wersji XXL :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Agnieszka z otwartaszuflada.blogspot.com
Śliczne ptaszki a ślimaki do zakochania :)
OdpowiedzUsuńW sercu czuję wiosnę, a za oknem... sypie śnieg... niestety.
Потрясающие птицы!) Очень красиво)
OdpowiedzUsuńPiękne prace urzekły i mnie:)
OdpowiedzUsuńPrzepiękne :)) Z Twoimi pracami to zawsze wiosna jest :))
OdpowiedzUsuńŚlicznie wiosennie :)
OdpowiedzUsuńPrzecudne ptaszki!
OdpowiedzUsuńJak wiosennie! Ślimaczki dopieszczone w każdym calu, po prostu sama słodycz :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńNie tak dawno też szyłam podobne ptaszki :))
OdpowiedzUsuńUwielbiam je!
Czym wypełniasz ?
pięknie i wiosennie.pozdrawiam
OdpowiedzUsuńOch, jaki śliczności tu macie miłe Panie :)
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie po odbiór Wyróznienia The Versatile blogger:):)
OdpowiedzUsuńUaaaau, no to macie dziewczyny kolejną fankę. Pozdrowienia ciepłe z Karkonoszy! Ciepłe, bo aż się od tych Waszych fot ciepło na sercu porobiło!
OdpowiedzUsuńwww.xlibrts.blogspot.com
Twoje prace są cudne, takie lekkie, delikatne, słodkie cukiereczki. Z przyjemnością powędrowałam po blogu.
OdpowiedzUsuń