Komu gwiazdkę z nieba? U mnie obrodziło. Szczerze mówiąc nie wiem, czy starczy pierwszych gwiazdek na Wigilię, skoro wszystkie są u mnie. Ja tam nie chcę czarnowidzieć, ale może warto się w nie zaopatrzyć zapobiegliwie ;) Dostępne w sklepiku.
Uszyłam też gwiazdki w kolorkach niekoniecznie świątecznych. Dobre do pokoju malucha, nad łóżeczko, na drzwi... Mnóstwo możliwości :)
Jak tam u was Mikołajki? Ja w tym roku sprawiłam sobie wyczekany, wymarzony i niecierpliwie wypatrywany od dłuższego czasu prezent. Dotrze z małym przesunięciem, ale jestem przeszczęśliwa. No i w sumie łatwo się domyślić z czego może się tak cieszyć szyciomaniaczka :)
Ach, no i jeszcze jedno. Jesteśmy na DaWandzie! Umościłam się, uzupełniłam sklepik o kilkanaście pierwszych rzeczy. Zapraszam TUTAJ :)






Przepiekne !
OdpowiedzUsuńLubie tu zagladac :)
Pozdrawiam
fajniutkie :)
OdpowiedzUsuńSłodziaki :-)
OdpowiedzUsuńCudne :)
OdpowiedzUsuńpiękne są :)
OdpowiedzUsuńAle śliczne:)
OdpowiedzUsuńUrocze gwiazdki. Będą piękną ozdobą na Święta!
OdpowiedzUsuńTe z różem mega słodkie :)
OdpowiedzUsuńśliczniutkie te gwiazdeczki :-))
OdpowiedzUsuń