Podoba mi się idea recyklingu, czyli wykorzystywania rzeczy teoretycznie nieprzydatnych, nadających się na śmietnik, do stworzenia czegoś nowego. Dwa dni temu powstał zupełnie spontanicznie taki oto pojemniczek, łączący w sobie schowek z igielnikiem. Obecnie w środku zamieszkały szpilki, jednak mam zamiar wykorzystywać to pudełeczko do przechowywania wszelkich guziko-nici i innych duperelków potrzebnych przy bieżących projektach, które zazwyczaj walają się dookoła mnie gdy coś tam tworzę.
Pojemniczek powstał z opakowania po balsamie i nie wykorzystałam tu nawet kawałeczka nici (które na dodatek faktycznie mi się skończyły i zostałam bez nawet kawałka białych :D). Czas na zakupy ;)
Mam przy okazji małą prośbę. Pojawia się was tutaj codziennie całkiem sporo jak na tak młody blog jak nasz, bo jakieś 20 osób, a często nikt nie ma odwagi napisać komentarza. Nie dajcie się jednak prosić :) Blogi od tego w końcu są, żeby poznawać się nawzajem. Chciałabym wiedzieć, kto czyta to co tutaj piszę i ogląda moje prace. Byłoby mi miło :)




Świetny pomysł! Pojemniczek słodki :d
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Fantastyczna robota :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Fantastyczne pudełeczko! Jest niesamowicie urocze :) Uwielbiam tworzenie rzeczy recyklingowych. Pod pewnymi względami mam bzika na punkcie ochrony środowiska - np. ciężko mi szyć z zakupionych w sklepie tkanin. Podobno plantacje bawełny czynią okropne szkody...
OdpowiedzUsuńHmm, szczerze mówiąc pierwszy raz o tym słyszę. Nie mam obsesji na punkcie ochrony środowiska, ale z pewnością nie chciałabym przyczyniać się do niszczenia planety. Muszę o tym poczytać.
OdpowiedzUsuńbardzo urokliwy drobiazg
OdpowiedzUsuń