10 listopada 2011

{Kuchniołki}

Kuchniołki :)... czyli aniołki kuchenne, którymi miały być w założeniu. Jak zaczynałam je szyć, to miały po prostu pomagać w kuchni (głównie swoją obecnością;)). Z racji niższych temperatur ubrałam je w kubraczki, jednak wczoraj zrodził się pomysł, żeby nie tylko założyć im skarpetki, ale również czapuchy. Swoją drogą, zawsze chciałam mieć taką czapkę, ale się jej nie doczekałam. Teraz chyba w moim wieku nie za dobrze bym się w takiej prezentowała ;) Kuchniołki mają więc ciepłe akcesoria na zimę. Kieszonki powstały z tildowych tkaninek, jako radosny akcent. Można do nich włożyć np. saszetkę herbaty, pierniczka czy nawet życzenia świąteczne :) - opcji jest nieskończona ilość.





 
Jak wam się podobają? Ja póki co wpatruję się w nie jak w obrazek ;) Szczególnie pokochałam tego w turkusach i bieli. A jaki jest wasz ulubiony?

Co do organizowanego przez nas candy, strasznie się cieszę, że zainteresowanie jest tak duże. Będę oczywiście sprawdzała wszystkie wpisy, odwiedzała blogi, możliwe, że zostawię też ślad w postaci komentarza. Dzięki temu mogę poznać tyle świetnych blogerek i ich twórczość. Super!

19 komentarzy:

  1. bardzo fajna nazwa kuchniołki:)))
    turkusowy jest obłędny:))) taki delikatny i ma to "cos " w sobie co przyciaga wzrok...


    perelka111
    www.zosia-perelka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. bajeczne są :)))i piękna nazwa :)))
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne towarzyszki. ;))Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A mnie się wszystkie podobają! Dobrze, że zrodził się pomysł na czapeczki, bo na pewno dodały jeszcze większego uroku :) Piękne materiały i perfekcyjne wykonanie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. piekne są :) ten w czerwonym kubraczku najbardziej mi sie podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  6. fajne pomocnice :)
    mnie się różowa podoba, ale ta w turkusie też - mam dylemat ;)
    pozdrawiam ciepło
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczne kuchniołki :) ale moim faworytem jest turkusowy :) (może dla tego, że ostatnio mam hopla na punkcie tego właśnie koloru ;) )
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzięki dziewczyny za wszystkie słowa uznania. A nie mówiłam, że turkusowy najlepszy? ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajniutkie, starannie wykonane, estetyczne i ładne :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale piękne kuchareczki:)A mnie ta w czerwonościach urzekła najbardziej,choć piękne są wszystkie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. oj podobają się i to bardzo i wszystkie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapraszam do siebie po wyróżnienie:)
    http://agea-happiness.blogspot.com/2011/11/tilda-i-wyroznienie.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Witam:) Z przyczyn ode mnie nie zależnych byłam zmuszona do zmiany nazwy bloga z muniana.blogspot.com na muniawnorwegii.blogspot.com. Bardzo proszę o zmianę adresu bloga w podlinkowanym zdjęciu z informacją o candy oraz jeśli masz mnie na liście obserwowanych blogów, również proszę o zmianę nazwy strony. Bardzo przepraszam za zamieszanie. Pozdrawiam cieplutko
    Munia:*

    OdpowiedzUsuń
  14. Hei :)

    Sooooo lovely ♥

    Thank you for so nice words! :)

    Hug from Astrid

    OdpowiedzUsuń
  15. A tam, turkusowy... wszystkie piękne!!!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Turkusowy...moje głębokie westchnienie! Cudowności!

    OdpowiedzUsuń