Co do organizowanego przez nas candy, strasznie się cieszę, że zainteresowanie jest tak duże. Będę oczywiście sprawdzała wszystkie wpisy, odwiedzała blogi, możliwe, że zostawię też ślad w postaci komentarza. Dzięki temu mogę poznać tyle świetnych blogerek i ich twórczość. Super!
10 listopada 2011
{Kuchniołki}
Kuchniołki :)... czyli aniołki kuchenne, którymi miały być w założeniu. Jak zaczynałam je szyć, to miały po prostu pomagać w kuchni (głównie swoją obecnością;)). Z racji niższych temperatur ubrałam je w kubraczki, jednak wczoraj zrodził się pomysł, żeby nie tylko założyć im skarpetki, ale również czapuchy. Swoją drogą, zawsze chciałam mieć taką czapkę, ale się jej nie doczekałam. Teraz chyba w moim wieku nie za dobrze bym się w takiej prezentowała ;) Kuchniołki mają więc ciepłe akcesoria na zimę. Kieszonki powstały z tildowych tkaninek, jako radosny akcent. Można do nich włożyć np. saszetkę herbaty, pierniczka czy nawet życzenia świąteczne :) - opcji jest nieskończona ilość.
Jak wam się podobają? Ja póki co wpatruję się w nie jak w obrazek ;) Szczególnie pokochałam tego w turkusach i bieli. A jaki jest wasz ulubiony?
Co do organizowanego przez nas candy, strasznie się cieszę, że zainteresowanie jest tak duże. Będę oczywiście sprawdzała wszystkie wpisy, odwiedzała blogi, możliwe, że zostawię też ślad w postaci komentarza. Dzięki temu mogę poznać tyle świetnych blogerek i ich twórczość. Super!
Co do organizowanego przez nas candy, strasznie się cieszę, że zainteresowanie jest tak duże. Będę oczywiście sprawdzała wszystkie wpisy, odwiedzała blogi, możliwe, że zostawię też ślad w postaci komentarza. Dzięki temu mogę poznać tyle świetnych blogerek i ich twórczość. Super!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)




bardzo fajna nazwa kuchniołki:)))
OdpowiedzUsuńturkusowy jest obłędny:))) taki delikatny i ma to "cos " w sobie co przyciaga wzrok...
perelka111
www.zosia-perelka.blogspot.com
bajeczne są :)))i piękna nazwa :)))
OdpowiedzUsuńpozdrawiam cieplutko
Świetne towarzyszki. ;))Pozdrawiam. :)
OdpowiedzUsuńA mnie się wszystkie podobają! Dobrze, że zrodził się pomysł na czapeczki, bo na pewno dodały jeszcze większego uroku :) Piękne materiały i perfekcyjne wykonanie :)
OdpowiedzUsuńpiekne są :) ten w czerwonym kubraczku najbardziej mi sie podoba :)
OdpowiedzUsuńfajne pomocnice :)
OdpowiedzUsuńmnie się różowa podoba, ale ta w turkusie też - mam dylemat ;)
pozdrawiam ciepło
Kasia
Śliczne kuchniołki :) ale moim faworytem jest turkusowy :) (może dla tego, że ostatnio mam hopla na punkcie tego właśnie koloru ;) )
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Dzięki dziewczyny za wszystkie słowa uznania. A nie mówiłam, że turkusowy najlepszy? ;)
OdpowiedzUsuńFajniutkie, starannie wykonane, estetyczne i ładne :)
OdpowiedzUsuńWszystkie są przepiękne!
OdpowiedzUsuńAle piękne kuchareczki:)A mnie ta w czerwonościach urzekła najbardziej,choć piękne są wszystkie:)
OdpowiedzUsuńoj podobają się i to bardzo i wszystkie:)
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie po wyróżnienie:)
OdpowiedzUsuńhttp://agea-happiness.blogspot.com/2011/11/tilda-i-wyroznienie.html
Prześliczne są :-)
OdpowiedzUsuńHei :)
OdpowiedzUsuńSooooo lovely ♥
Thank you for so nice words! :)
Hug from Astrid
urwisy ;-)
OdpowiedzUsuńA tam, turkusowy... wszystkie piękne!!!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Turkusowy...moje głębokie westchnienie! Cudowności!
OdpowiedzUsuń