Siedzimy cicho, bo się szyje :) Nie będę pisała zbyt dużo, lepiej pokażę. Uszyłam dwie różowe żyrafcie i jedną zieloną w prezencie dla małego Tymka. Jakoś tak przypadkiem wyszło mi wiosennie. Może to jakiś znak, że wiosna się zbliża? Oby! Oj, chciałabym... Dość już tych paskudnych mrozów.





piękne - chyba się pokuszę o uszycia takiej wiosennej żyrafki, bo już mam dość mrozu :)
OdpowiedzUsuńściskam ciepło
Kasia
Такие хорошенькие!!!!!!
OdpowiedzUsuńPięknoty. Aż chciałoby się je tulić, tulić i tulić :)
OdpowiedzUsuńWiosennie i pastelowo! Ślicznie :) I te fryzurki -super :)
OdpowiedzUsuńprzepiękne żyrafki...
OdpowiedzUsuńCudne żyrafki przypiełam je na tablicy na pinterest mogłam? podałam źródło.
OdpowiedzUsuńJasne! Dzięki :)
Usuńcudne żyrafki ^^
OdpowiedzUsuń