7 sierpnia 2012

{Pierwszy rejs}

Ależ się posypała pogoda. Od skwaru do burz z ogromnym gradem. Lipiec to zawsze "jeszcze" wakacje, dopiero co bawiłam się na festiwalu szantowym zaczynając urlop, ale nie wiem dlaczego już sierpień brzmi prawie jak wrzesień. Komu się tak spieszy? W TV zaczynają latać reklamy szkolnych wyprawek i z każdego marketu wysypują się zeszyty, tak jakby chcieli na siłę skrócić ludziom wypoczynek. A kysz, ja protestuję! Nie chcę jeszcze końca lata i w związku z tym, radując się przy okazji ostatnim tygodniem urlopu, prezentuję takie oto wymyślone przeze mnie i odpędzające koniec wakacji gdzieś za horyzont, biało-niebieskie żaglówki.


Jedna moja, reszta dla was :)


A na "obiad" zawieszka z rybkami, z ręcznie wyszywanymi łuskami :)


Pozdrawiam serdecznie i idę szyć!

14 komentarzy:

  1. Cudna dekoracja pokoju, łazienki, świetna pamiątka znad wody;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. A co będziesz tworzyć? (urocze żaglóweczki <3)

    OdpowiedzUsuń
  3. O jaciesune! Stateczki i rybki są po prostu REWELACYJNE!!! Masz głowę do tego - podziwiam z rozdziawioną buzią :O

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki serdeczne za komplementy! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Żaglówki są prześwietne! Świetnie wyglądały by "w stadzie" w pokoju jakiegoś chłopczyka :) Baardzo fajny pomysł :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Same cudowności wychodzą spod igły. jestem pod ogrmonym wrażeniem Twoich prac.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakie śliczne są Twoje żaglówki! I rybki też cudowne! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. jakie ty masz pomysły! To jest takie pracochłonne! Jestem zauroczona Twoimi pracami!

    OdpowiedzUsuń
  9. jak z obrazka!! są śliczne!! pozdrawiam Basia

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne są Twoje robótki- chylę czoła nad talentem i ... cierpliwością. Podoba mi się klimat, jaki tworzysz na swoim blogu- będę tu zaglądać. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń