Ależ się posypała pogoda. Od skwaru do burz z ogromnym gradem. Lipiec to zawsze "jeszcze" wakacje, dopiero co bawiłam się na festiwalu szantowym zaczynając urlop, ale nie wiem dlaczego już sierpień brzmi prawie jak wrzesień. Komu się tak spieszy? W TV zaczynają latać reklamy szkolnych wyprawek i z każdego marketu wysypują się zeszyty, tak jakby chcieli na siłę skrócić ludziom wypoczynek. A kysz, ja protestuję! Nie chcę jeszcze końca lata i w związku z tym, radując się przy okazji ostatnim tygodniem urlopu, prezentuję takie oto wymyślone przeze mnie i odpędzające koniec wakacji gdzieś za horyzont, biało-niebieskie żaglówki.
Jedna moja, reszta dla was :)
A na "obiad" zawieszka z rybkami, z ręcznie wyszywanymi łuskami :)
Pozdrawiam serdecznie i idę szyć!
Fajowe! :)
OdpowiedzUsuńCudna dekoracja pokoju, łazienki, świetna pamiątka znad wody;-)
OdpowiedzUsuńA co będziesz tworzyć? (urocze żaglóweczki <3)
OdpowiedzUsuńA niedługo zobaczysz :)))
UsuńO jaciesune! Stateczki i rybki są po prostu REWELACYJNE!!! Masz głowę do tego - podziwiam z rozdziawioną buzią :O
OdpowiedzUsuńStateczki są przepiękne !!!
OdpowiedzUsuńDzięki serdeczne za komplementy! :)
OdpowiedzUsuńŻaglówki są prześwietne! Świetnie wyglądały by "w stadzie" w pokoju jakiegoś chłopczyka :) Baardzo fajny pomysł :))
OdpowiedzUsuńSame cudowności wychodzą spod igły. jestem pod ogrmonym wrażeniem Twoich prac.
OdpowiedzUsuńJakie śliczne są Twoje żaglówki! I rybki też cudowne! :)
OdpowiedzUsuńjakie ty masz pomysły! To jest takie pracochłonne! Jestem zauroczona Twoimi pracami!
OdpowiedzUsuńjak z obrazka!! są śliczne!! pozdrawiam Basia
OdpowiedzUsuńPiękne są Twoje robótki- chylę czoła nad talentem i ... cierpliwością. Podoba mi się klimat, jaki tworzysz na swoim blogu- będę tu zaglądać. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuń