Uszyłam jakiś czas temu, na zamówienie, różowy zestaw takich oto przytulaków. Pani Urszula ma już go u siebie, więc mogę się pochwalić i tu.
Aniołek powitalny:
Żyrafka:
Szaraczek:
No i woreczek, którego nie uwieczniłam na osobnym zdjęciu.
Mama z kolei uszyła dwa króliczki, które miały wylądować w sklepiku, ale nie zdążyły tam nawet dotrzeć :) Już mają wybrany dom. Przytulać je będą Ewelinka i Kubuś.
Nie mogę pogodzić się z tym, że lato minęło. Niestety, dygocąc co rano pod kołdrą, coraz bardziej się o tym przekonuję. Mimo wszystko, na razie nie mam jeszcze głowy do jesiennych dekoracji. A jak jest u was?







Cudne, słodkie, napatrzeć się nie mogę, szczególnie te w różach...
OdpowiedzUsuńŚliczne te laleczki:)bardzo mi się podobają i te pastelki:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Żyrafka jest najsłodsza :)
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńWszystkie są prześliczne :)
OdpowiedzUsuńWszystko cukierkowo słodkie ale moje serce skradł szaraczek w tej pięknej różowej kieni. A co do jesieni to też truchleję. Pozdrawiam serdecznie i duuuużo słońca życzę.
OdpowiedzUsuńNaprawdę przepiękne, bardzo mi się podobają. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńŚliczny zestawik! Zarówno różowy jak i niebieski :) sama słodycz :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńoch jak ja bym chciala tak pieknie szyc, cuda tworzycie, chetnie bede zagladac czesciej:)
OdpowiedzUsuńpiękne !
OdpowiedzUsuńJestem tu pierwszy raz śliczne , pomysłowe króliczki dynie i napisy szyjecie. My tez z dziewczynkami uwielbiamy wspólne szycie malowanie itd.. pozdrawiam
OdpowiedzUsuńNawet nie wiem jak tu zajrzalam ale przesliczne te skaldynawskie przytulaki :) zakochalam sieeeeeee
OdpowiedzUsuńYour dolls is beautiful! I loved!
OdpowiedzUsuń