Wiosna (tak, u nas jest wiosna, a co!) obrodziła w sporo nowych szyjątek. Żeby nie zacząć biadolić nad nadal trwającą zimą, po prostu przejdę do pokazania Wam zdjęć :))
Królicza para w beżach i błękicie:
Nowość w postaci pojemniczka i ptaszków. Zółty komplecik jest jeszcze do kupienia:
Jak na wiosnę przystało, duuuużo ptaszków. Tym razem postawiłam też na mocne kolory, bo nie wszyscy urządzają domy na pastelowo. Ptaszki znajdziecie w sklepiku.
A na koniec ślimaczki. Jakoś tak się składa, że nie da rady uszyć tylko jednego :)
Jest jakaś taka prawidłowość w tym, że jak wpadam w szał szycia, to mój szyciowy kącik zamienia się w krajobraz jak po przejściu tornada. Gdy już skończę, mam przerażenie w oczach i nie mogę zmusić się do porządków, co skutkuje szyciem "gdzie się da". Aż przychodzi w końcu taki moment, kiedy ten bałagan doskwiera mi za bardzo i postanawiam rozprawić się z "demonem nieporządku". Wczoraj był ten moment :) Poukładałam tkaniny, posegregowałam nici, guziczki, duperelki. Porządek w tkaninach zawsze mnie inspiruje. A nic bardziej nie mobilizuje do pracy niż wiedza, gdzie co jest. Od razu lepiej, można oddychać i tworzyć. No i liczyć na to, że kolejnego razu nie będzie (taa, jasne) :) Też tak macie?

















Bałagan to ja mam na drugie imię;)Niby poukładam,zaczynam szyć i...czar pryska.Jakie śliczności uszyłaś,kolorowy zawrót głowy:)
OdpowiedzUsuńU Ciebie jak zawsze same slicznosci :) No tak przy szyciu zawsze sie zrobi balagan :) Pozdrawiam Agnieszka
OdpowiedzUsuńTeż tak mam :-) Tylko, że to sprzątanie starcza mi na bardzo, bardzo krótko :-(
OdpowiedzUsuńCzasem córce płacę za taką segregację :-)
Mój mąż twierdzi, ze kiedys się zabiję we własnej pracowni:-)
A mój ostatni królik poradził sobie z zimą!
Jestem poprstu zachwycona. Brak mi słów.
OdpowiedzUsuńZajączki, ślimaczki, ptaszki są boskie :D
Genialne!
Śliczne, też jak zabrałam się do szycia ślimaków to całe stadko stworzyłam ;))) Te kompleciki piękne, a porządek w materiałach jest fajny ale trudno mi go utrzymać ;)
OdpowiedzUsuńPo Świętach macie we mnie murowanego klienta :) , muszę mieć spokojną chwilę aby przejrzeć Wasze zasoby. Robicie piękne rzeczy :) Jesteście dla mnie inspiracją do powrotu do szycia... ostatni raz miałąm na poważnie igłę i maszynę w rękach w liceum, czyli ponad dobra dekadę temu... a tak kiedyś to lubiłam :) To jedne z najładniejszych "handmade -ów" jakie widziałam, oczywiście wg mnie, ale te właśnie mi pasują :))) A do Skandynawii mam ogromny sentyment, bo Finlandii spędziłam trochę czasu :) uwielbiam ich dizajn i stylistykę :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło
Ja to nazywam artystycznym nieładem - i często u mnie gości
OdpowiedzUsuńA ja często, będę gościć u Ciebie - bo ślicznie tu
Pozdrawiam
Marta
http://marta-berceuse.blogspot.com/
Śliczne wszystko bez wyjątku. U mnie niestety skutkiem ubocznym takowych prac jest również niemiłosierny bałagan, którego sprzątać nie znoszę:))
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Piękne! Takie subtelne, delikatne i pastelowe - same ochy i achy!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do mnie.
Piekne prace :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
naprawdę bardzo ładnie i wiosennie :))))
OdpowiedzUsuńdziala sztuki, chyba tez sobie uszyje takiego slimaczka a co tam...:)
OdpowiedzUsuńFantastyczne te ptaszki.
OdpowiedzUsuńCzy można je kupić?
Pozdrawiam i zapraszam na mojego bloga: www.feelharder.blogspot.com
O jakie piekne króliki i ptaszki, szok! Zakochałam się:)
OdpowiedzUsuń