Większość tego procesu powtarza się przy każdej pracy, ale przy tych wychuchanych, tych własnych i wyśnionych przykłada się do tego jeszcze większą wagę, szukając tego czegoś, tego co odzwierciedli początkowy pomysł, a może i odrobinę siebie.
Takim właśnie moim szczególnym projektem były anioły, które chcę dziś wam pokazać. Siedziały w mojej głowie bardzo długo, ale to właśnie pani Marta, która często u mnie zamawia, dała mi pretekst, żeby wyobrażenia przełożyć w coś namacalnego. Miał to być aniołek stróż, który będzie uszyty specjalnie dla małego Jasia. Wisząc nad łóżeczkiem miał zapewniać uśmiech i kolorowe sny. Na swoją dzisiejszą premierę czekał ponad pół roku. W tym czasie doczekał się brata (nie)bliźniaka oraz dwóch kuzynek, które również zamówiła pani Marta w celu obdarowania cudnych dziewuszek :) A teraz szyją się kolejne dziewczynki-anielinki.
Pokazuję dziś chłopaków :)
Może na zdjęciach tego nie widać, ale Jaśki mają uszy ;)
W wersji blond :) Został uszyty na pierwsze urodziny Jasia, stąd ta jedyneczka w łapkach.
A to Jaś, którego możecie mieć. Dostępny w sklepiku: KLIK.
Co myślicie, przygarnęlibyście Jasia? :)
W następnym poście pokażę aniołki w wersji damskiej :)
W moim "Warsztacie Mikołaja" pracowicie, wszędzie kropki, paski i kolorowe gwiazdki. U was (tych szyjących) pewnie podobnie?





cudowne są! takie chłopięco anielskie
OdpowiedzUsuńPiękne!
OdpowiedzUsuńSą cudowne,iśce anielskie :)
OdpowiedzUsuńNo jasne, że bym przygarnęła :) Cudni są :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie i zapraszam w mój quillingowy świat
handmadebyevi.blogspot.com
Świetne są, naprawdę fantastyczne dla chłopca :))
OdpowiedzUsuńJaśki są przepiękne! Wszystkie! Ale się przy nich napracowałaś. Włosy jak prawdziwe a spodenki to sama chciałabym takie mieć:)
OdpowiedzUsuńzachwycające!:) urocze mają rumieńce! może kiedyś będę mogła takie cudo przygarnąć.
OdpowiedzUsuńUrocze do obłędu :) Cudne!
OdpowiedzUsuńCudne :) piękne :)
OdpowiedzUsuńPiękne !!
OdpowiedzUsuńurocze:) I te oczka takie malutkie takie kochane:))
OdpowiedzUsuńPrześliczne aniołeczki. Podziwiam talent :)
OdpowiedzUsuń